fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Prokurator Ewa Wrzosek o raporcie NIK ws. wyborów kopertowych: skojarzenie z terminem tak zwanego państwa mafijnego

Konferencja prasowa w siedzibie NIK w Warszawie
PAP/Paweł Supernak
Od jakiegoś czasu żyjemy w schizofrenicznym porządku prawnym - powiedziała w TVN24 prokurator Ewa Wrzosek, która w zeszłym roku wszczęła śledztwo w sprawie decyzji o przeprowadzeniu wyborów kopertowych 10 maja.

Portal tvn24.pl przypomina, że prokurator Ewa Wrzosek decyzję w sprawie śledztwa przypłaciła wszczętym wobec niej postępowaniem dyscyplinarnym, a postępowanie zostało umorzone po kilku godzinach.

W czwartek Najwyższa Izba Kontroli przedstawiła raport dotyczący tzw. wyborów kopertowych, czyli wyborów prezydenckich, które w formie korespondencyjnej miały odbyć się 10 maja (ostatecznie do tego nie doszło).

Prezes NIK Marian Banaś przekazał, że Izba negatywnie oceniła proces przygotowania tych wyborów. Wymienił, że ich organizowanie i przygotowywanie "na podstawie decyzji administracyjnej nie powinno mieć miejsca i było pozbawione podstaw prawnych". Poinformował, że NIK skierowała zawiadomienia do prokuratury o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez zarządy spółek Skarbu Państwa - Poczty Polskiej i Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych.

Do tej sprawy w programie "Jeden na jeden" odniosła się prokurator Ewa Wrzosek (w tym roku została przeniesiona do jednostki 310 kilometrów od domu).

W programie zapytana została, na jakim - według niej - etapie byłoby jej śledztwo, gdyby nie zostało umorzone w tym samym dniu. - Najprawdopodobniej byłoby na etapie stawianie zarzutów funkcjonariuszom publicznym, co do których podstawy zostały ujawnione chociażby w ostatnim raporcie Najwyższej Izbie Kontroli - odpowiedziała.

Wrzosek oceniła, że opinia w sprawie premiera Mateusza Morawieckiego, szefa KPRM Michała Dworczyka, szefa resortu aktywów państwowych Jacka Sasina i dla ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Kamińskiego jest "miażdżąca".

Prokurator wspominając o tym, że swoje postępowanie może wszcząć tylko, jeśli będzie miała na to zgodę swojego przełożonego, przyznała, że wobec tego ma "przygnębiające przekonanie, że od jakiegoś czasu żyjemy w tym kraju w schizofrenicznym porządku prawnym".

Powiedziała przy tym, że często nasuwa jej się w tym kontekście "skojarzenie z terminem tak zwanego państwa mafijnego", które - jak wyjaśniła - powstało na potrzebę oceny sytuacji na Węgrzech. - Czyli państwa, w którym organy wymiaru sprawiedliwości, w którym Trybunał Konstytucyjny i sądy, prokuratura są przejęte przez władzę. Gdzie tworzy się sądy specjalne, gdzie wyłącza się wszelkie mechanizmy kontrolne, tylko po to, aby zapewnić bezkarność osobom sprawującym władzę - wytłumaczyła.

We wrześniu ubiegłego roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził w wyroku, że decyzja premiera o poleceniu Poczcie Polskiej przygotowania głosowania korespondencyjnego 10 maja 2020 r. była nieważna i rażąco naruszała prawo.

Źródło: tvn24.pl / rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA