fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Koronawirus: prokuratura będzie sprawdzać, czy w domach opieki nie doszło do przestępstw

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Prokuratura będzie sprawdzać, czy w placówkach opiekuńczych, w których doszło do zakażeń koronawirusem, nie doszło do narażenia pensjonariuszy na utratę życia.

- W postępowaniu prowadzonym przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie na skutek zawiadomienia wojewody mazowieckiego, dotyczącym narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu pensjonariuszy Zakładu Pielęgnacyjno-Opiekuńczego Akademickiego Centrum Medycznego w Warszawie będą wyjaśniane zdarzenia ujawnione przez służby sanitarne w innych placówkach tego rodzaju - informuje Ewa Bialik z Prokuratury Krajowej.

Służby sanitarne przekazały już prokuraturze wykaz placówek w różnych częściach kraju, w których zarejestrowano ogniska COVID-19. Zarząd nad domami opiekuńczo-leczniczymi leży w gestii samorządów, stowarzyszeń, jak i osób prywatnych.

Czytaj też: 40 tys. podopiecznych domów opieki przypłaci epidemię życiem?

Z ustaleń Głównego Inspektora Sanitarnego wynika, iż w niektórych z tych placówek mogło dojść do naruszeń skutkujących narażeniem na niebezpieczeństwo osób starszych czy schorowanych.

- W przypadkach związanych z wątpliwościami zgłoszonymi przez GIS prokuratura będzie oceniać, czy w zakładach nie doszło do narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu pensjonariuszy i pracowników – w tym poprzez odstąpienie od opieki nad pensjonariuszami. Odstąpienie takie może zostać zakwalifikowane jako przestępstwo z art. 165 §1 kk. Czyn taki zagrożony jest karą do 8 lat pozbawienia wolności - wskazuje Ewa Bialik.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA