fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Przybywa miejsc pracy dla więźniów

Fotolia.com
Przybywa miejsc, w których skazani mogą pracować, i zajęć, które wykonują.

Więzienna kuchnia, pralnia, produkcja okien i mebli drewnianych, remonty – to zakres prac podejmowanych obecnie przez osadzonych. Pracuje ich coraz więcej.

Praca to najlepsza resocjalizacja – uznał Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości, i uruchomił specjalny program „Praca dla więźniów". Ruszył rok temu i są już pierwsze efekty. W kwietniu 2016 r. rząd postawił na budowę hal produkcyjnych przy kryminałach, większe szanse na darmową pracę na rzecz samorządów, a także na ulgi dla przedsiębiorców zatrudniających więźniów.

W ciągu roku otwarto trzy hale produkcyjne: dwie w zakładach karnych (w Potulicach – gdzie pracuje 84 osadzonych, i w Krzywańcu – tu pracuje 150) oraz jedną w areszcie śledczym w Poznaniu (pracuje tu 25 osadzonych).

Teraz czas na oddanie dwóch hal w Koszalinie i Sierakowie Śląskim. Powoli rusza też budowa kolejnych 12, w których zatrudnienie znajdzie 1,5 tys. osadzonych. Prace mają ruszyć w 2018 r.

Skąd minister sprawiedliwości wziął pieniądze na budowę hal? Głównie z Funduszu Aktywizacji Zawodowej Skazanych oraz Rozwoju Przywięziennych Zakładów Pracy. Za ich budowę nie płacą więc podatnicy.

Zdaniem resortu sprawdził się też drugi filar – nieodpłatna praca skazanych. Dotychczas więźniowie mogli wykonywać na rzecz samorządów jedynie prace porządkowe. Teraz mogą wspierać wszelkie zadania samorządu, a więc pracować m.in. w szpitalach, domach opieki społecznej, placówkach oświatowych itd.

Rusza też powoli trzeci filar – ulgi dla przedsiębiorców, którzy zatrudniają więźniów. Obecnie oznaczają ryczałty dla przedsiębiorców, które są finansowane ze środków Funduszu Aktywizacji Zawodowej Skazanych oraz Rozwoju Przywięziennych Zakładów Pracy. Resort chce zwiększyć wypłaty ryczałtu z tytułu zwiększonych kosztów zatrudnienia osób pozbawionych wolności do poziomu 35 proc. (dziś 20 proc.). Większe kwoty potrąceń z wynagrodzeń więźniów na ten fundusz sprawią, że więcej przedsiębiorców będzie zainteresowanych ich zatrudnianiem.

Obecnie pracuje 31,5 tys. osadzonych. To o 7,6 tys. więcej niż w styczniu 2016 r. Odpłatnie pracuje 12,6 tys., nieodpłatnie – prawie 19 tys. W sumie, jak wyliczył resort, powszechność zatrudnienia wynosi 46,24 proc., a to o 32 proc. więcej niż rok temu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA