fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo i Sprawiedliwość

"Poseł usunął marszałka". Komentarze po dymisji Kuchcińskiego

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Marek Kuchciński na wspólnej konferencji z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim zapowiedział, że 9 sierpnia poda się do dymisji w związku z kontrowersjami wzbudzanymi przez jego loty rządowym samolotem, w których uczestniczyli m.in. członkowie jego rodziny. "Szeregowy poseł usunął marszałka Sejmu. Oto stan demokracji w Polsce. Kuchciński musiał odejść" - skomentowała na Twitterze była wicemarszałek Sejmu, Wanda Nowicka.

- Chciałbym wyraźnie powiedzieć, że podczas mojej działalności nie złamałem prawa - oświadczył Marek Kuchciński, odczytując treść wystąpienia zapowiadającego jego dymisję ze stanowiska marszałka Sejmu. Prezes PiS oświadczył z kolei, że "reguły muszą być takie same dla wszystkich". - Donald Tusk odbył w ciągu 6 lat i 10 miesięcy urzędowania jako Prezes Rady Ministrów 281 lotów do Gdańska - powiedział Jarosław Kaczyński.

"Kłamstwo. Wiadomo o nim z całą pewnością, że ma krótkie nogi. Nie do wiary, że Pan Marszałek kochany próbował na nim polecieć" - tak przebieg konferencji skomentował poseł PO, Michał Szczerba.

"Druga osoba w państwie stoi przy mikrofonie jak sekretarka prezesa, którego obudowali mównicą" - oceniła posłanka PO Marzena Okła-Drewnowicz.

"To nie koniec sprawy. Marek Kuchciński musi odpowiedzieć za nadużycia i za wszystko czego się dopuścił. Dymisja wymuszona, bez klasy, z żenującą próbą wrzutki 'wina Tuska'" - tak z kolei o całej sprawie pisze Andrzej Rozenek z SLD.

Wielu komentujących przebieg konferencji polityków wytykało prezesowi PiS, że ten przy okazji dymisji marszałka Kuchcińskiego przypominał o lotach Tuska do Gdańska w czasie, gdy obecny szef RE był premierem i że nie odpowiadał na pytania dziennikarzy.

"Ucieczka z konferencji. 'Słuchamy'. Tak 'słuchamy', że przed pytaniami 'czmychamy'" - kpił szef sztabu wyborczego PO Krzysztof Brejza. 

"Charakterystyczne jest to, że prezes Kaczyński przedstawił na konferencji pełen wykaz lotów premiera Donalda Tuska sprzed 10-12 lat, ale nie przedstawił lotów Kuchcińskiego za ostatnie 4 lata" - wtórował mu rzecznik PO, Jan Grabiec.

"Zasłanianie się Tuskiem przez Kaczyńskiego jest żałosne. Brak odpowiedzi na pytania dziennikarzy to tchórzostwo" - skomentowała z kolei posłanka Joanna Scheuring-Wielgus.

Przed kilkunastoma dniami Radio Zet podało, iż dotarło do dokumentów potwierdzających sześć lotów, podczas których na pokładzie rządowego samolotu znajdował się marszałek Sejmu Marek Kuchciński, członkowie jego rodziny oraz oficer Służby Ochrony Państwa.

Według informacji Radia Zet, w lotach marszałkowi Kuchcińskiemu towarzyszyli najbliżsi "w różnym składzie" - albo żona, albo córka, albo synowie. Dwa z sześciu lotów marszałek odbył na pokładzie najnowszego rządowego samolotu Gulfstream G550.

Na informacje Radia Zet zareagowało Centrum Informacyjne Sejmu. "Każda ze zrealizowanych samolotem rządowym podróży drugiej osoby w państwie miała charakter służbowy" - oświadczyło.

Według CIS, kalendarz marszałka Sejmu "jest bardzo napięty", a Kuchciński "realizuje średnio ok. 30 spotkań służbowych w miesiącu, nie licząc obowiązków podstawowych związanych z funkcjonowaniem" Sejmu.

Zdaniem Centrum, podróże lotnicze realizowane przy pomocy samolotów rządowych są najbezpieczniejszym i najkorzystniejszym logistycznie sposobem na pogodzenie licznych obowiązków.

"Odnosząc się do dat wskazanych w dzisiejszych doniesieniach CIS podkreśla, że były to podróże realizowane zazwyczaj w bezpośredniej styczności kalendarzowej z posiedzeniami Sejmu, co nakładało na Kancelarię Sejmu dodatkowe zadania o charakterze logistycznym" - stwierdziło CIS.

Odnosząc się do informacji, że z marszałkiem Kuchcińskim podróżowali członkowie jego rodziny Centrum oświadczyło, że "obecność dodatkowych osób na pokładzie nie wpływa w żadnej mierze na koszt przelotu".

"Z możliwości towarzyszenia marszałkowi Sejmu w podróżach korzystają zresztą przede wszystkim reprezentanci Izby, pracownicy Kancelarii Sejmu oraz funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa, co ułatwia sprawną realizację programu podróży, a zarazem nie ma nic wspólnego z korzyściami o charakterze osobistym" - podało CIS.

Po ujawnieniu informacji o podróżach rządowym samolotem Kuchcińskiego w towarzystwie rodziny, Platforma Obywatelska złożyła wniosek o jego odwołanie ze stanowiska.

Już w dniu ujawnienia informacji przez Radio Zet media podały, że Jarosław Kaczyński osobiście zdecydował, że Kuchciński ma pokryć koszty przelotów swojej rodziny rządową maszyną. Co więcej, stwierdził, że takie sytuacje są niedopuszczalne i nie mogą się nigdy powtórzyć. Taką informację podało RMF FM.

Informację o zwrocie kosztów i przekazaniu ich na cele charytatywne potwierdził dyrektor CIS Andrzej Grzegrzółka. Dodał, że zgodnie z umową Kancelarii Sejmu z PLL LOT "koszty przelotów poselskich są zryczałtowane na poziomie 572,40 zł i w ten sposób zostanie ustalona wysokość przelewu". Grzegrzółka przekazał, że marszałek Sejmu przekazał 15 tysięcy złotych na cele charytatywne w związku z 23 lotami w tej kadencji, w czasie których marszałkowi towarzyszyli członkowie rodziny.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA