fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo drogowe

Kierowcy nie przestrzegają przepisów drogowych z powodu łagodnych kar

Fotolia.com
Tylko co dziesiąty kierowca deklaruje, że przepisów drogowych trzeba przestrzegać. To efekt łagodnych kar. Zgodnie z zasadami jeździ tylko 40 proc.

Aż 79,8 proc. ankietowanych kierowców przyznaje, że przekracza dopuszczalną prędkość. Takie dane ujawnia najnowszy raport z badania przeprowadzonego na kierowcach w kampanii „Zwolnij! Pracujemy dla Ciebie", zorganizowanej przez firmę FBSerwis.

– To efekt dość łagodnych kar wynikających z kodeksu drogowego. Kierowcy wychodzą z założenia, że przekraczanie prędkości o 10–30 km/h jest mało szkodliwe. I tu się mylą – mówi Artur Pielech, prezes zarządu FBSerwis SA.

Przepisy mają za nic

To nie koniec niepokojących wieści. Tylko bowiem jeden na dziesięciu kierowców jawnie deklaruje, że przepisy ruchu drogowego muszą być przestrzegane. Co piąty uważa, że zasady ruchu są bez sensu i poza wyjątkami nie warto na nie zważać.

Co ciekawe, 13,1 proc. badanych odpowiedziało, że zdarza im się przekraczać prędkość nawet o 30–40 km/h. Jazdę zgodnie ze znakami o prędkości zadeklarowało jedynie 5 proc. respondentów.

– W Polsce jest społeczne przyzwolenie na lekkie przekraczanie prędkości. Co więcej, kierowcy świadomie nie traktują restrykcyjnie wyznaczonych ograniczeń. To powinno się jak najszybciej zmienić. Apelujemy do kierowców o zdjęcie nogi z gazu – dodaje Artur Pielech.

Byle przed siebie

Dla większości badanych największym zagrożeniem na drodze są inni uczestnicy ruchu. Na drugim miejscu znalazły się: infrastruktura dróg, zwężenia i zakręty. Dalej kolejno: zwierzęta, roboty drogowe, prace utrzymaniowe i interwencyjne na drodze.

Ponad 50 proc. kierowców po zobaczeniu znaku informującego o robotach drogowych zwalnia i przejeżdża bez szczególnego zwracania uwagi na otoczenie. Blisko 26 proc. mówi, że zwalnia i stara się obserwować otoczenie, a 15 proc. zwalnia i zachowuje szczególną ostrożność.

Oznacza to, że jedynie ok. 40 proc. kierowców prowadzi zgodnie z zasadami. To znacznie słabszy wynik niż w Europie Zachodniej. Osiąga on tam bowiem aż 90 proc.

Nie tylko niedzielni kierowcy

Ponad połowa ankietowanych (52,8 proc.) codziennie używa samochodu. Większość kierowców z dróg krajowych i ekspresowych korzysta kilka razy w tygodniu. Nieco mniejszą popularnością cieszyła się odpowiedź: „korzystam z dróg krajowych i ekspresowych kilka razy w miesiącu". Najmniej osób na zadane pytanie odpowiedziało: „kilka razy w roku".

Aż 79 proc. przyznaje, że przekracza prędkość. W tej grupie najczęściej przyznawano się do jazdy szybciej o 10 do 30 km/h. Ponad 13 proc. przyznaje się do jeszcze szybszej jazdy – od 30 do 40 km/h – a niespełna 2 proc. pędzi co najmniej o 40 km/h szybciej, niż im wolno.

– Wcale mnie to nie dziwi –mówi „Rz" Jan Pakosiński, psycholog transportu. I twierdzi, że w ostatnich latach pojawiły się tysiące kilometrów nowych, dobrych jakościowo dróg. Zmodernizowana została także znacząco cała infrastruktura drogowa. To wszystko, jego zdaniem, wpłynęło na poprawę statystyk i zmniejszenie liczby niebezpieczeństw czyhających na polskich drogach. – Jednak w sprawie mentalności Polaków jest jeszcze dużo do zrobienia – uważa.

Badanie przeprowadzono w listopadzie 2017 r. na podstawie kwestionariusza internetowego. Respondenci zostali poproszeni o wypełnienie ankiety w formie elektronicznej. Większość badanych to osoby w wieku od 21 do 30 lat, które prawo jazdy posiadają od roku do dziesięciu lat. Najwięcej z nich mieszka w miastach powyżej 500 tys. mieszkańców. Blisko połowa ma wykształcenie wyższe. W 72 proc. to mężczyźni. 82 proc. badanych deklaruje, że przynajmniej raz w życiu brało udział w jakimś incydencie na drodze (kolizja, stłuczka, wypadek).

79,7 proc. kierowców przekraczających prędkość jeździ za szybko o 10 do 30 km/h

21 proc. uznaje większość przepisów drogowych za bezsensowne i niewarte przestrzegania

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA