fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo drogowe

Koronawirus: prawo jazdy w czasach epidemii

AdobeStock
Powoli ruszają szkolenia i egzaminy na prawo jazdy. Tych ostatnich będzie jednak mniej. Kandydat wsiądzie do auta w maseczce i rękawiczkach.

Działalność ośrodków egzaminowania i szkół nauki jazdy zawieszono w połowie marca. Teraz przychodzi czas na powolny powrót do pracy. Krajowe Stowarzyszenie Dyrektorów Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego daje właśnie zielone światło do wznowienia egzaminowania na prawo jazdy.

W kilku miejscach zapisy ruszą 4 maja, 11 maja wznowione zostaną egzaminy teoretyczne i praktyczne na kat. C, CE, D, BE oraz ewentualnie na kat. A, natomiast od 18 maja także na kategorię B (najpopularniejszą – samochód osobowy). To będą jednak egzaminy na zupełnie innych zasadach niż dotąd. Będzie ich również mniej.

WORD w Białymstoku rusza wcześniej niż większość innych. Tam także najwcześniej rozpoczęto zdalne szkolenia redukujące tzw. punkty karne oraz szkolenia reedukacyjne.

Uruchomienie egzaminów i szkoleń nie oznacza, że będą wyglądać tak jak zwykle. Wszyscy stawiają bowiem na bezpieczeństwo. Dyrektorzy opracowują specjalne zasady na czas pandemii. Zdający będą musieli posiadać maseczki ochronne na usta i nos oraz rękawiczki. Niewykluczone, że podczas przygotowań do egzaminu będzie im mierzona temperatura. Ośrodki będą udostępniały płyny dezynfekujące i będzie obowiązek korzystania z nich przed i po egzaminie.

Niektóre ośrodki będą się zabezpieczać. Przed egzaminem zdający wypełni „Ankietę wstępnej kwalifikacji" oraz oświadczenie, że jest świadom zagrożenia zakażeniem mimo zastosowanych środków ostrożności.

Zapisy na egzaminy mają się odbywać online. Zasadą podstawową jest bowiem kontakt z klientem poprzez infolinię. Wszelkie opłaty dokonywane są przy użyciu terminali (kasy nie działają). Pracownicy przyjmujący dokumentację klienta mają zostać odgrodzeni barierami z pleksi lub folii.

Grupy egzaminacyjne będą mniej liczne. Mówi się o czterech osobach. Limitem jest dwumetrowy dystans pomiędzy osobami. Wydłużone zostaną przerwy pomiędzy kolejnymi egzaminami, bo po każdym egzaminie samochody będą dezynfekowane.

Ze szkoleniami powoli ruszają również ośrodki szkolenia kierowców. Uruchamiają nawet w razie potrzeby kursy na prawo jazdy metodą online. Zainteresowanie rośnie.

Kursy są z reguły droższe o ok. 200 do 300 zł. Powód? Po pierwsze kandydaci sami muszą zakupić materiały, po drugie ośrodki szkoleniowe są zmuszone zainwestować w sprzęt i oprogramowanie.

– To jedyna szansa, żeby niektórzy z nas przetrwali na rynku – tłumaczą.

I trudno im nie przyznać racji. Po tym gdy ponad miesiąc temu zawieszono ich działalność, nie zarabiały. Zainteresowanie nauką na początku spadło o 95 proc.

– Nikt nie chciał robić kursu, ponieważ egzaminy także były zawieszone, a przecież lepiej zdawać je na świeżo – mówi „Rzeczpospolitej" Arkadiusz Łęcki, właściciel sieci szkół w Małopolsce.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA