fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Porozumienie

Niemiecki dziennik: Gowin ma miejsce w podręcznikach historii

Fotorzepa/ Jerzy Dudek
Jarosław Gowin zapobiegł zepchnięciu Polski w głęboki kryzys przez narodowo-konserwatywne władze forsujące wątpliwy pomysł wyborów prezydenckich. Zapewnia mu to miejsce w podręcznikach do historii – czytamy w komentarzu opublikowanym w niedzielnym wydaniu „Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung”.

„W Polsce człowiek o nazwisku Jarosław Gowin zdobył właśnie szansę na miejsce w podręcznikach do historii. Z dwóch powodów. Powód pierwszy: powstrzymał silnego człowieka Polski, konserwatywno-patriotycznego szefa partii - Jarosława Kaczyńskiego i uchronił tym samym swój kraj przed wstrząsem, który mógł stać się najpoważniejszym kryzysem od upadku komunizmu. Drugi (powód): dla swojego sukcesu musiał ponieść ofiarę. Tylko przez rezygnację (po raz drugi w swojej karierze) ze stanowiska rządowego, mógł zastopować Kaczyńskiego " – pisze Gerhard Gnauck w niedzielę na łamach "Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung".

Autor przedstawia zastrzeżenia opozycji do korespondencyjnych wyborów 10 maja. „Pandemia utrudniała kampanię wyborczą opozycji, pojawiły się wezwania do bojkotu, powstało niebezpieczeństwo poważnego kryzysu demokracji" – pisze Gnauck.

„W tym momencie Gowin wsadził patyk w szprychy rządowej machiny" – stwierdził dziennikarz „FAS" tłumacząc niemieckim czytelnikom, że rządząca w Polsce Zjednoczona Prawica składa się oprócz PiS z dwóch mniejszych ugrupowań, w tym kierowanego przez Gowina Porozumienia. Gdyby Gowin „odciął pępowinę", większość rządowa znalazłaby się w niebezpieczeństwie.

W minionych tygodniach Gowin „balansował na krawędzi" – ocenia Gnauck. Z jednej strony zapewniał, że nie chce obalić rządu, który „zrobił wiele dobrego dla Polski". Z drugiej powtarzał, że z powodu koronawirusa wybory muszą zostać przesunięte.

Odnosząc się do wydarzeń z ubiegłej środy, Gnauck pisze, że Kaczyński „poszedł na ustępstwa" – wybory zostały przełożone, a nowy termin nie został jeszcze wyznaczony.

„Gowin dotrzymał tego, co obiecywał. Doprowadził do przesunięcia (wyborów), nie narażając rządu na szwank" – podkreśla niemiecki dziennikarz.

Gnauck pisze, że Gowin uważa się za konserwatystę, małżeństwo jest dla niego związkiem kobiety i mężczyzny, wierzy w państwo narodowe i w obecność religii (podkreślając liczbę mnogą) w przestrzeni publicznej oraz w Złotego jako polskiej waluty. Będąc ministrem w rządzie obozu kierowanego przez Kaczyńskiego, krytykował „po cichu" naciski na niezawisłe sądy. Państwo musi zapewnić obywatelom, samorządom i stowarzyszeniom możliwie wiele swobody. To, że obecnie w cenie jest silne państwo, jest zdaniem Gowina „stanem przejściowym".

Źródło: Deutsche Welle
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA