Reklama

Niemiecki dziennik: Gowin ma miejsce w podręcznikach historii

Jarosław Gowin zapobiegł zepchnięciu Polski w głęboki kryzys przez narodowo-konserwatywne władze forsujące wątpliwy pomysł wyborów prezydenckich. Zapewnia mu to miejsce w podręcznikach do historii – czytamy w komentarzu opublikowanym w niedzielnym wydaniu „Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung”.

Aktualizacja: 11.05.2020 05:19 Publikacja: 10.05.2020 19:34

Niemiecki dziennik: Gowin ma miejsce w podręcznikach historii

Foto: Fotorzepa/ Jerzy Dudek

„W Polsce człowiek o nazwisku Jarosław Gowin zdobył właśnie szansę na miejsce w podręcznikach do historii. Z dwóch powodów. Powód pierwszy: powstrzymał silnego człowieka Polski, konserwatywno-patriotycznego szefa partii - Jarosława Kaczyńskiego i uchronił tym samym swój kraj przed wstrząsem, który mógł stać się najpoważniejszym kryzysem od upadku komunizmu. Drugi (powód): dla swojego sukcesu musiał ponieść ofiarę. Tylko przez rezygnację (po raz drugi w swojej karierze) ze stanowiska rządowego, mógł zastopować Kaczyńskiego " – pisze Gerhard Gnauck w niedzielę na łamach "Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung".

Autor przedstawia zastrzeżenia opozycji do korespondencyjnych wyborów 10 maja. „Pandemia utrudniała kampanię wyborczą opozycji, pojawiły się wezwania do bojkotu, powstało niebezpieczeństwo poważnego kryzysu demokracji" – pisze Gnauck.

„W tym momencie Gowin wsadził patyk w szprychy rządowej machiny" – stwierdził dziennikarz „FAS" tłumacząc niemieckim czytelnikom, że rządząca w Polsce Zjednoczona Prawica składa się oprócz PiS z dwóch mniejszych ugrupowań, w tym kierowanego przez Gowina Porozumienia. Gdyby Gowin „odciął pępowinę", większość rządowa znalazłaby się w niebezpieczeństwie.

W minionych tygodniach Gowin „balansował na krawędzi" – ocenia Gnauck. Z jednej strony zapewniał, że nie chce obalić rządu, który „zrobił wiele dobrego dla Polski". Z drugiej powtarzał, że z powodu koronawirusa wybory muszą zostać przesunięte.

Odnosząc się do wydarzeń z ubiegłej środy, Gnauck pisze, że Kaczyński „poszedł na ustępstwa" – wybory zostały przełożone, a nowy termin nie został jeszcze wyznaczony.

Reklama
Reklama

„Gowin dotrzymał tego, co obiecywał. Doprowadził do przesunięcia (wyborów), nie narażając rządu na szwank" – podkreśla niemiecki dziennikarz.

Gnauck pisze, że Gowin uważa się za konserwatystę, małżeństwo jest dla niego związkiem kobiety i mężczyzny, wierzy w państwo narodowe i w obecność religii (podkreślając liczbę mnogą) w przestrzeni publicznej oraz w Złotego jako polskiej waluty. Będąc ministrem w rządzie obozu kierowanego przez Kaczyńskiego, krytykował „po cichu" naciski na niezawisłe sądy. Państwo musi zapewnić obywatelom, samorządom i stowarzyszeniom możliwie wiele swobody. To, że obecnie w cenie jest silne państwo, jest zdaniem Gowina „stanem przejściowym".

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Były wiceminister z PiS szokuje: „Polska finansuje terroryzm”
Polityka
Polska 2050 wybiera przewodniczącego. Ryszard Petru ujawnił wyniki
Polityka
Donald Tusk odpowiada na deklarację Jarosława Kaczyńskiego. „Bez Brauna? Nie ma szans”
Polityka
Czy Donald Trump weźmie Grenlandię siłą? Były wiceszef MSZ ma wątpliwości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama