fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Więcej pieniędzy dla Sejmu i Senatu

Fotorzepa, Marta Bogacz
Kancelarie obu izb parlamentu chcą znacznie zwiększyć budżety. Po to, by m.in. pomóc Polonii i „zainwestować w bezpieczeństwo".

Kancelaria Prezydenta zaplanowała w 2018 roku zwiększenie swojego budżetu o 42 mln. Dodatkowe pieniądze mają pójść głównie na obchody setnej rocznicy odzyskania niepodległości i wydatki związane z referendum konstytucyjnym. Zdaniem opozycji w praktyce są to pieniądze na budowę wizerunku prezydenta Andrzeja Dudy.

W górę mają pójść jednak też budżety dwóch innych czołowych instytucji, które same tworzą swoje budżety bez udziału rządu. Mowa o Kancelarii Sejmu i Senatu.

Budżet tej pierwszej od kilku lat stopniowo rósł, głównie z powodu inwestycji budowlanych. Kancelaria wznosiła nowe gmachy służące kontroli pirotechnicznej, wycieczkom i komisjom sejmowym. Budowa tego ostatniego jeszcze trwa.

Wkrótce ruszyć ma też remont budynku przy ul. Ludnej. M.in. z tego powodu w projekcie budżetu na 2018 rok Kancelaria Sejmu zapisała dodatkowe 83 mln.

W ubiegłą środę podczas posiedzenia Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych szefowa Kancelarii Sejmu Agnieszka Kaczmarska powiedziała jednak, że budżet dodatkowo będzie zwiększony.

– W związku z przejęciem prowadzenia restauracji i zapewnienia usług gastronomicznych oraz przewidywanym wejściem w życie z dniem 1 stycznia 2018 roku ustawy o straży marszałkowskiej jest konieczność zwiększenia wydatków o łączną kwotę 25 mln zł – tłumaczyła.

Przejęcie restauracji to efekt problemów ze znalezieniem ajenta prowadzącego gastronomię w Sejmie. Obecnemu wypowiedziano umowę, bo sprzedawał alkohol bez koncesji i pokłócił się ze wspólnikiem. Ustawa o straży marszałkowskiej, nad którą prace zaczyna właśnie Sejm, przewiduje z kolei przekształcenie tej formacji w służbę mundurową i wydzielenie oddziału reprezentacyjnego wyposażonego w szable. Liczebność formacji ma wzrosnąć ze 160 do 280 etatów.

Centrum Informacyjne Sejmu wydało komunikat, w którym twierdzi, że zmiany w funkcjonowaniu straży to „inwestycja w bezpieczeństwo". Poseł PO Jarosław Urbaniak uważa jednak, że to głównie inwestycja w prestiż marszałka Marka Kuchcińskiego. – Sprawa szabel zaczęła się od wizyty marszałka na Węgrzech. Tam strażnicy wyposażeni są w broń białą, co tak urzekło Marka Kuchcińskiego, że postanowił przenieść to rozwiązanie na polski grunt – mówi.

Wątpliwości opozycji budzi też przyszłoroczny budżet Kancelarii Senatu. Przez lata nie przekraczał 95 mln zł, a rosnąć zaczął w 2016 roku, gdy Senat przejął od MSZ opiekę nad Polonią. W przyszłym roku ma pójść na ten ostatni dodatkowe 25 mln. – Zaplanowany wzrost wydatków jest kompromisem między zapotrzebowaniem ze strony organizacji polonijnych a możliwościami finansowymi budżetu państwa – mówił podczas posiedzenia komisji sejmowej szef Kancelarii Senatu Jakub Kowalski.

Problem w tym, że jego instytucja planuje też m.in. wzrost wynagrodzeń swoich pracowników, bo twierdzi, że zarabiają za mało w stosunku do kolegów z Kancelarii Sejmu. W sumie budżet ma wzrosnąć o 32 mln zł.

– Ostatnio dowiedzieliśmy też, że znacznie wzrosną pensje w IPN, który zamiast badania historii zajmuje się jej zmienianiem. PiS uważa, że tanie państwo powinno być tylko wtedy, gdy oni nie rządzą. Jestem za tym, te środki przeznaczyć na pensje rezydentów – mówi Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA