fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Niemcy: Kto zostanie następcą Joachima Gaucka?

AFP
Poszukiwania następcy prezydenta RFN trwają od dawna, gdyż liczono się z tym, że nie zdecyduje się on na kolejną kadencję na tym stanowisku.

Joachim Gauck został szefem państwa w nietypowej scenerii politycznej: w chwili, gdy drugi z rzędu prezydent RFN podał się do dymisji nie kończąc swej kadencji. Prezydent Horst Köhler poddał się w czasie drugiej kadencji, a Christian Wulff w pierwszej. Pierwszy z nich nie był w stanie znieść ataków mediów oskarżających go o zakusy imperialistyczne, gdyż opowiedział się za obroną przez Bundeswehrę, w razie konieczności,międzynarodowych dróg handlowych niezwykle ważnych dla proeksportowej gospodarki niemieckiej. Z kolei Christian Wulff, podejrzewany o korupcyjne związki z ludźmi biznesu i próby wpływania na media, ustąpił w atmosferze prawdziwego skandalu.

Joachim Gauck, były pastor i pierwszy szef urzędu będącego odpowiednikiem polskiego IPN, gwarantował stabilizację na najwyższym stanowisku w państwie. Dziś Gauck ma już jednak 76 lat i od dawna trwały spekulacje, czy zdecyduje się na jeszcze jedną pięcioletnią kadencję po upływie obecnej z początkiem 2017 roku. Jak zapewnia „Bild", w poniedziałek prezydent poinformuje kanclerz Angelę Merkel, że za rok chce przestać być prezydentem.

Warto zaznaczyć, że Gauck nie miałby żadnych problemów z wyborem na kolejną kadencję. Jest lubiany przez obywateli, poważany przez polityków i podziwiany przez wszystkich, którym podoba się jego otwarty, nierzadko bezkompromisowy styl, który zaprezentował chociażby wtedy, gdy masakry Ormian w Imperium Osmańskim nazwał ludobójstwem, na przekór groźbom i ostrzeżeniom Ankary.

Przyczyny jego prawdopodobnej decyzji nie są na razie istotne. Ważne jest to, kogo szefowa rządu desygnuje na kandydata, który formalnie jedynie będzie musiał wybrany na prezydenta przez specjalny organ, Zgromadzenie Federalne. Kandydat najsilniejszego ugrupowania politycznego, jakim jest kierowana przez Merkel CDU oraz "siostrzanej", bawarskiej CSU, będzie więc niemal pewnym przyszłym prezydentem.

Niemieckie media spekulują, że niejako naturalnym następcą Gaucka będzie obecny przewodniczący Bundestagu, 67-letni Norbert Lammert. Jest on doświadczonym politykiem, który może liczyć na akceptację wielu środowisk spoza własnego obozu politycznego. Wśród kandydatów wymienia jest też osoba Wolfganga Schäuble, minister finansów. Jest on już wprawdzie po siedemdziesiątce i porusza się na wózku inwalidzkim w wyniku dokonanego na niego przed laty zamachu, jest jednak wielką postacią niemieckiej polityki. Miał być następcą Helmuta Kohla na stanowisku szefa CDU, czemu przeszkodziła afera z czarnymi kasami partyjnymi. Był już kandydatem na kanclerza, ale przegrał w konkurencji z Horstem Köhlerem.

Wśród możliwych kandydatów jest i kobieta, niezwykle ambitna minister obrony Ursula von der Leyen. Od lat w czynnej polityce, mimo urodzenia siódemki dzieci. Już po dymisji Wulffa nie kryła, że byłaby zainteresowana stanowiskiem prezydenta.

Stawkę możliwych następców Joachima Gaucka zamyka Frank-Walter Steinmeier, szef dyplomacji. W przeciwieństwie do wyżej wymienionych nie jest on jednak politykiem CDU, lecz SPD, koalicjanta w rządzie Merkel. Jego nominacja na kandydata na prezydenta byłaby czytelnym sygnałem, że pani kanclerz i jej ugrupowanie stawiają na przedłużenie rządów obecnej tzw. wielkiej koalicji - w pół roku po wyborze prezydenta odbędą się bowiem wybory parlamentarne.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA