fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Ireneusz Raś: Nowy plan PiS na wybory

Ireneusz Raś
PAP/Łukasz Gągulski
Platforma Obywatelska ideowo i programowo musi zdefiniować się na nowo – uważa Ireneusz Raś, były członek PO.

Dlaczego przestał pan być członkiem PO?

Wciąż się czuję posłem PO. Jak to wygląda według moich kolegów – tego nie wiem. Nie doręczono mi decyzji ani uzasadnienia o wyrzuceniu.

Próbował pan rozmawiać o problemach Platformy z Borysem Budką? Lider PO mówił, że na radzie krajowej pan i koledzy nie podjęliście kwestii, którymi „szkodzicie" partii.

Bądźmy poważni. Jeżeli organizujemy radę krajową w Rzeszowie podczas przedterminowych wyborów prezydenckich, to nie po to, aby debatować o wewnętrznych sprawach PO. Jeżeli prowadziłbym taką dyskusję na radzie, to nie tylko zaszkodziłbym Platformie – w oczach Borysa Budki – ale również obiektywnie wyborom w Rzeszowie. Tego odpowiedzialny polityk nie może robić. Rozumiem, że trzeba było zrobić radę krajową w Rzeszowie, ale od wielu miesięcy wysyłaliśmy prośby, by odbyła się ona w miejscu neutralnym. Borys Budka nie ogłosił takiego zjazdu, a jedynie chciał wypełnić obowiązek statutowy i pod osłoną Rzeszowa uniknąć szczerej rozmowy. Ostatni raz spotkaliśmy się rok temu i wtedy zabrałem głos – był on dość krytyczny. Przewidywałem problemy i pułapki, w których PO dziś ugrzęzła.

Jakie są największe problemy PO?

PO musi się dziś zdefiniować na nowo pod kątem programowo-ideowym. Gdybyśmy to uporządkowali przez ostatnie miesiące, to odpowiedź na ład PiS byłaby prosta. Można wiele wypunktować w Polskim Ładzie. Zwolnienia podatkowe będą prawdopodobnie kosztem wpływów do samorządów. Czy PiS zaleje tę dziurę w dochodach samorządów subwencją? Jak ma się do tego Jarosław Gowin, który w obozie władzy jest najbardziej samorządowy? PiS zaproponował to, czego „rozdać" nie będzie mógł w tej kadencji. Polski Ład to plan PiS na kampanię w 2023 r.

Czy PO ma kontrpropozycję dla Polskiego Ładu?

Kiedy tworzyliśmy wielką PO i nasi rywale przygotowywali się do dużego projektu politycznego, to mieliśmy kontrpropozycje i w tym samym dniu lub nazajutrz odbywało się olbrzymie spotkanie ze społeczeństwem. To nie Ireneusz Raś, konserwatyści w PO, Paweł Zalewski i Grzegorz Schetyna odpowiadają za to, co się dzieje dziś z Platformą. Jeżeli PO ma walczyć tylko o bycie liderem opozycji, to jest błędne koło. PO musi być liderem w rankingu zaufania społecznego. Od 2015 r. spadamy w sondażach. Dziś, patrząc na to, co robił Schetyna, jak odbudował stronę opozycyjną, mam do niego szacunek, szczególnie w porównaniu z tym, co robi obecny lider PO. Za Budki nastąpił zjazd z 25 proc. do 12 proc. w sondażach. Spadek poparcia dla PO musiał pociągnąć za sobą krytykę wewnętrzną i branie jej do siebie jest głupotą. Trzeba być gotowym na trudne decyzje i dziś Platforma powinna je podjąć. Trzeba określić nowy ład w PO.

Przejdzie pan do Polski 2050?

Ani ja, ani Paweł Zalewski, który również został wyrzucony z PO, nie jesteśmy po słowie z żadnym konkurencyjnym projektem politycznym.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA