fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Przepłacona działka, kupiona przez gminną spółkę od Banasia. Jest śledztwo

Marian Banaś pozbył się działki, gdy obejmował funkcję wiceministra finansów
Fotorzepa/ Piotr Guzik
CBA odkryło, że gminna spółka przepłaciła za działkę, którą kupiła od Mariana Banasia, niemal ćwierć miliona złotych. I zawiadomiło prokuraturę.

Śledztwo dotyczące nieprawidłowości w majątku obecnego prezesa NIK rozszerzono o sprawę sprzedaży przez niego działki w Myślenicach, której pozbył się, wchodząc jako wiceminister finansów do rządu Beaty Szydło – ustaliła nieoficjalnie „Rzeczpospolita".

Grunt w grudniu 2016 r. kupiła od Mariana Banasia samorządowa spółka – Myślenicka Agencja Rozwoju Gospodarczego (MARG). Według CBA przepłaciła ok. 220 tys. zł.

O działce w Myślenicach, którą Marian Banaś zakupił w 2006 r., reportaż jesienią ub. roku zrobił TVN. Stacja pokazała jedynie, jakie wątpliwości wzbudziła zmieniająca się powierzchnia działki w kolejnych oświadczeniach majątkowych. Początkowo Marian Banaś podawał, że ma ona 36 arów powierzchni, ale w oświadczeniu za rok 2015 napisał, że jest dziesięć razy mniejsza. W reportażu wspomniano także o sprzedaży tej działki MARG. – Grunty są tu pożądane, bo ludzie się tu lokują. Zamożni z Krakowa i z innych okolic. My tę działkę zamierzamy sprzedać – tłumaczył stacji pracownik Agencji.

Z kolei lokalny portal kmy.pl napisał, że „cztery lata przed sprzedażą, w listopadzie 2012 roku, część tej działki została odlesiona, co jest bardzo trudnym postępowaniem administracyjnym i najczęściej odbywa się decyzją ministerialną, mimo że sąsiaduje ona z działkami lasów państwowych. Jednocześnie została zmieniona klasa gruntu z LsIII na PsIV".

Przeczytaj także: Sondaż: Kto wierzy, że śledztwo ws. Banasia to zemsta?

CBA w postępowaniu kontrolnym nie mogło badać szczegółowo tego wątku, ale w śledztwie już tak. Ustalono, że samorządowa agencja przepłaciła za działkę – operat szacunkowy, jaki zlecono w ubiegłym roku po zmianie władzy w Myślenicach dotyczący działki Banasia, określał jej wartość na zaledwie 437 tys. zł i to po rekordowym skoku cen nieruchomości w ciągu ostatnich trzech latach. Problem w tym, że ówczesny wiceminister finansów i szef KAS sprzedał grunt samorządowej Agencji trzy lata wcześniej za 650 tys. zł. Daniel Piskorski, wtedy prezes MARG, tłumaczył, że to wyjątkowa promocja i niebywała okazja. Co ciekawe, Agencja nie miała na zakup środków.

Pod koniec 2016 r. Myślenicami rządził burmistrz Maciej Ostrowski, obecnie wiceprzewodniczący rady powiatu myślenickiego. Nie pamięta, skąd się wzięły różnice.

– To nie ja zlecałem operat i nie ja kupowałem ten grunt. Proszę pytać w MARG nowego prezesa, ale spółka na tym zarobiła. To bardzo wartościowe grunty pod mieszkalnictwo. To najbardziej atrakcyjna część Myślenic – zapewnia Ostrowski.

Jednak Agencja nie potrafi tej atrakcyjnej nieruchomości sprzedać.

– Nie ma na nią chętnego. Działka nie ma nawet drogi dojazdowej, leży na zboczu, w krzakach. Znajduje się w zupełnie nieatrakcyjnej części dzielnicy. Spółka gminna przepłaciła i już nie odzyska tych pieniędzy – opowiada nam osoba znająca kulisy sprawy.

Maciej Ostrowski pamięta kwestię odlesienia działki Banasia, która leży w dzielnicy Zarabie. – To nie była sytuacja wyjątkowa, zrobiona dla Mariana Banasia. Po prostu w 2012 r. tworzyliśmy w gminie plan zagospodarowania przestrzennego dla tej części gminy i zmieniliśmy przeznaczenie części gruntów. Wszystko odbyło się zgodnie z procedurami, w przejrzysty sposób – wyjaśnia Ostrowski. Ale i w tej sprawie CBA ma wątpliwości.

Zadzwoniliśmy do Myślenickiej Agencji Rozwoju Gospodarczego, by zapytać o zakup działki i związane z nią plany. – Nie mamy czasu, dziękujemy – usłyszeliśmy w odpowiedzi na prośbę o kontakt z osobami z kierownictwa.

Nie udało nam się też uzyskać komentarza Mariana Banasia, bo przebywa na służbowym wyjeździe za granicą. Biuro prasowe NIK obiecało, że przekaże mu nasze pytania.

Po audycie w MARG, który zlecił nowy prezes, wyszło na jaw, że nieprawidłowości w Agencji sięgają ok. 5 mln zł. W ubiegłym tygodniu były prezes został skazany za zdefraudowanie 200 tys. zł.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA