Reklama

51 min. 39 sek.

Referendum Nawrockiego to alibi, algorytmy rozrywają też Konfederację

Po co prezydentowi Nawrockiemu pomysł referendum, skoro w Pałacu nikt nie zakłada, że do takiego głosowania dojdzie? Czy propozycja nowej konstytucji i referendum klimatyczno-energetycznego to pokaz siły, czy raczej próba zbudowania politycznego alibi na lata? I dlaczego po obronie Pauliny Hennig-Kloski koalicja wcale nie wygląda na bardziej skonsolidowaną, tylko znów zaczyna się rozjeżdżać? O tym w nowym odcinku „Politycznych Michałków” rozmawiają Michał Szułdrzyński i Michał Kolanko.

Pierwsza część rozmowy koncentruje się na prezydenckich pomysłach dotyczących nowej konstytucji i referendum w sprawie polityki klimatycznej UE. Michał Kolanko stawia sprawę dość jasno: w Pałacu nikt chyba nie wierzy ani w szybką zmianę konstytucji, ani w realne przeprowadzenie referendum. Sens tych inicjatyw leży gdzie indziej – jeśli w ogóle jest. Czyli w proaktywności, w dotykaniu tematów ważnych dla prawicy i jej zaplecza, zwłaszcza sojuszników prezydenta z Solidarności, oraz w budowaniu politycznego alibi na przyszłość. – Jeśli ceny energii czy spory wokół ETS wrócą z pełną siłą, prezydent będzie mógł mówić: chciałem oddać głos Polakom, ale koalicja to zablokowała. Innymi słowy: pomysł na referendum ma nie tyle coś załatwić, ile zbudować alibi – mówi Kolanko o strategii prezydenta.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama

Powiązane

Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama