Pierwsza część rozmowy koncentruje się na prezydenckich pomysłach dotyczących nowej konstytucji i referendum w sprawie polityki klimatycznej UE. Michał Kolanko stawia sprawę dość jasno: w Pałacu nikt chyba nie wierzy ani w szybką zmianę konstytucji, ani w realne przeprowadzenie referendum. Sens tych inicjatyw leży gdzie indziej – jeśli w ogóle jest. Czyli w proaktywności, w dotykaniu tematów ważnych dla prawicy i jej zaplecza, zwłaszcza sojuszników prezydenta z Solidarności, oraz w budowaniu politycznego alibi na przyszłość. – Jeśli ceny energii czy spory wokół ETS wrócą z pełną siłą, prezydent będzie mógł mówić: chciałem oddać głos Polakom, ale koalicja to zablokowała. Innymi słowy: pomysł na referendum ma nie tyle coś załatwić, ile zbudować alibi – mówi Kolanko o strategii prezydenta.