Jak wcześniej informowaliśmy, do Sejmu i Parlamentu Europejskiego – w związku z aferą Collegium Humanum – trafić mają niebawem wnioski o uchylenie immunitetów Szymona Hołowni i Michała Koboski. Hołownia – który zaznaczał wielokrotnie, że nie studiował na kontrowersyjnej uczelni – odniósł się teraz do sprawy w rozmowie z Wirtualną Polską. 

Hołownia o działaniach prokuratury ws.. Collegium Humanum: Standardy z czasów pana Ziobry

Hołownia zapytany został między innymi o to, czy zrzeknie się immunitetu, jeśli z prokuratury wpłynie wniosek o jego uchylenie. – Podejmę decyzję, gdy zobaczę wniosek, o ile taki wpłynie. Jak dotąd moim jedynym źródłem w tej sprawie są przecieki do mediów, od czterech lat metodycznie wypuszczane przez katowicką prokuraturę. Jakoś tak się przypadkowo składa, że zawsze przed kluczowymi decyzjami, jakie miałem podejmować w polskiej polityce – stwierdził. – Jak na razie nie zanosi się, by mieli cokolwiek. Poza fałszywym rozumowaniem: jeśli, podobnie jak tysiące innych, złożył papiery na studia w szkole, w której – jak się później okazało – rektor kręcił też lewe dyplomy, to znaczy, że sam też chciał uzyskać lewy dyplom – dodał.

Czytaj więcej

Immunitety Hołowni i Koboski. Nieoficjalnie: prokuratura chce ich uchylenia

Hołownia dotychczasowe działania prokuratury w sprawie Collegium Humanum ocenia jako „skandaliczne”. – Ujawnianie mediom »nieoficjalnie« materiałów z toczącego się postępowania, przez lata, w rytmie bieżącej polityki – to standardy z czasów pana Ziobry, które, przypomnę, mieliśmy zastąpić od 2023 r. zupełnie nową jakością. To nie Zbigniew Ziobro odpowiada dziś za prokuraturę. Przez ponad dwa lata naszych rządów, szef katowickiej prokuratury, pan Tadla, wierny żołnierz pana Ziobry, robił tam, co chciał. Zbierał kwity nie tylko na mnie – powiedział. – I tak to sobie ciekło: pierwszy raz w 2023  – gdy miałem wprowadzić do porządku obrad głosowanie nad powołaniem rządu Donalda Tuska. Drugi – w 2024, tuż przed ogłoszeniem decyzji o starcie w wyborach prezydenckich. Trzeci – w 2025, tuż przed decyzją o rezygnacji, bądź nie, z funkcji marszałka i realizacji umowy koalicyjnej. Czwarty – dokładnie w dniu głosowania nad wotum nieufności dla Pauliny Hennig-Kloski. To na pewno są przypadki, taki zbieg okoliczności – dodał w rozmowie z Wirtualną Polską. 

Szymon Hołownia: Prokuratura zajmuje się mną, zamiast Ziobrą, Wosiem, Kralem i Zondacrypto czy RARS

Hołownia zauważył podczas rozmowy z Wirtualną Polską, że „przed wyborami to ta koalicja zapowiadała radykalne, szybkie rozliczenia, więzienia pełne PiS-owskich aferzystów”. – Kadencja zaraz dobiegnie końca. Mam do panów parę pytań. Gdzie jest Europejski Nakaz Aresztowania Zbigniewa Ziobry i w jakim tempie od lutego działa prokuratura w tej sprawie? Gdzie jest akt oskarżenia dla Michała Wosia? Dlaczego, skoro to tak wielka afera, nikt nie przesłuchał prezesa Zondacrypto, pana Krala, kiedy jeszcze było to możliwe? Gdzie są akty oskarżenia w sprawie RARS, skoro podobno świadek koronny sypie wszystkich jak z rękawa? Gdzie jest choćby jeden PiS-owski aferzysta z centralnego szczebla, który stanął przed sądem? – pytał Szymon Hołownia, zaznaczając, że „prokuratura nie jest w stanie porządnie się tym zająć”. – Zajmuje się za to z oddaniem Hołownią, który zapisał się na studia – podkreślił. – Dla mnie kompletnie niezrozumiałe jest jednak to, że przez cztery lata prokurator prowadzący sprawę słucha zwierzeń oszusta i chętnie wypuszcza to i owo do mediów, a nie znalazł czasu ani ochoty, by wysłuchać mnie, który w sprawie Collegium Humanum uważam się za pokrzywdzonego – dodał. 

– Wszystko, co do tej pory robiła w tej sprawie prokuratura: przeciąganie postępowania, przecieki akurat w politycznych momentach, brak zapytania mnie o sprawę, bo może wtedy trzeba by było ją umorzyć i nie byłoby tego cyrku – wskazuje na działanie polityczne. Gdyby chodziło o zwykłego Kowalskiego, tematu nie byłoby już parę lat temu. Immunitet służy właśnie do obrony przed takimi politycznymi numerami. Powtarzam jednak: decyzję podejmę po lekturze wniosku, o ile do Sejmu wpłynie – powiedział Szymon Hołownia.

Czytaj więcej

Czy Szymon Hołownia studiował w Collegium Humanum? Eksperci tłumaczą

Zdaniem Szymona Hołowni, koalicja rządząca „potrzebuje dziś przede wszystkim spokoju, czasu na pracę, a nie kolejnych kryzysów”. – Każdy poseł sam będzie musiał sobie odpowiedzieć na pytanie: jak to jest, że prokuratura ma czas na takie bzdety, a nie ma go na skuteczne rozliczenie wałów poprzedniej ekipy czy przesłuchanie szefa Zondacrypto? – stwierdził

Polityk ocenił jednak także, że koalicja wspólnie zrobiła „bardzo dużo dobrego”. – Fundusze. Absolutny skok rozwojowy polskiej armii. In vitro. Kolej. Pieniądze dla samorządów. Ekshumacje na Wołyniu. Mamy świetnego ministra spraw zagranicznych. Ale ostatnim premierem, który miał w Polsce odwagę robić wielkie reformy, i to cztery od razu, był Jerzy Buzek. A ostatnim wielkim pomysłem na opowieść państwa skierowaną do obywateli było 500+ – powiedział w rozmowie z Wirtualną Polską.

Afera Collegium Humanum. Szymon Hołownia i Michał Kobosko bez immunitetu?

Jak informowaliśmy 5 maja, zespół prokuratorów, badający aferę Collegium Humanum, ma zwrócić się o uchylenie immunitetów posła Szymona Hołowni oraz europosła Michała Koboski. Od lutego mają trwać już prace nad szczegółami uzasadnienia obu wniosków, które skierowane zostaną kolejno do Sejmu i Parlamentu Europejskiego.

Zdaniem prokuratorów zajmujących się sprawą kontrowersyjnej uczelni, zgromadzone materiały dowodowe mają wystarczać do pociągnięcia obu polityków do odpowiedzialności. Przygotowanie wniosków zlecone zostało przez prokuratora krajowego w lutym, ale opóźniło się ze względu na zmianę szefostwa w pionie przestępczości zorganizowanej śląskiej prokuratury, w której są one opracowywane. Z informacji TVN24 wynika, że przesłanie obu wniosków, gdy zostaną już przygotowane, ma być już przesądzone.

Czytaj więcej

Szymon Hołownia o studiach na Collegium Humanum: Nie wiem, gdzie się mieści

Szymon Hołownia miał figurować na liście studentów Collegium Humanum na kierunku psychologia, a także rzekomo mieć wystawiony dyplom ukończenia studiów. Z kolei Michał Kobosko miał negocjować z rektorem uczelni m.in. darmowy charakter studiów dla siebie i Hołowni. Kobosko twierdzi, że jedyne, co zrobił, to zaniesienie dokumentów rekrutacyjnych, ponieważ obaj z Hołownią chcieli ukończyć realne studia przed kampanią prezydencką w 2025 r.. Hołownia podkreśla z kolei, że nigdy nie studiował na Collegium Humanum, a tylko rozważał studia i ostatecznie po przekazaniu dokumentów zrezygnował z dalszych działań w tym kierunku.

„Wniosek prokuratury? Zakładam, że żadnego nie będzie. Bo prokuratura, przeciekając, może manipulować, ale żaden prokurator nie zaryzykuje jednak pójścia do sądu z czymś, czego nie ma” – pisał wcześniej Hołownia, odnosząc się do sprawy.