Przez kilkanaście
miesięcy nie rozmawiał pan z mediami ogólnopolskimi – ani o sprawie Collegium Humanum, ani o żadnej innej. Słuchałem za to
niedawno pana we wrocławskim Radiu Rodzina. Co się zmieniło, że nagle chce pan porozmawiać?
Panie redaktorze, ja zawsze byłem i jestem otwarty na merytoryczną rozmowę o Wrocławiu i samorządzie. Nigdy nie uciekałem od mediów. Zawsze chciałem jednak rozmawiać przede wszystkim o Wrocławiu.
Faktem jest, że w poprzedniej kadencji było więcej samorządu w mediach ogólnopolskich. Nasza aktywność wynikała z określonej sytuacji politycznej w kraju – byliśmy języczkiem u wagi przy okazji wyborów parlamentarnych w 2023 r. Natomiast w tej chwili samorządowi nie zagraża już lansowany przez poprzednią władzę centralizm. Nie musimy walczyć o pryncypia i bronić samorządności. Może stąd zainteresowanie mediów ogólnokrajowych jest nieco mniejsze, ale ja zawsze chętnie dzielę się informacjami o Wrocławiu.