fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Joanna Mucha: Szymon Hołownia na premiera RP

Joanna Mucha
Joanna Mucha w Polsce 2050 nie zamierza zajmować się sportem
Reporter, Tomasz Jastrzebowski
Możliwa jest w przyszłości koalicja rządowa z Platformą Obywatelską – uważa Joanna Mucha, ruch Polska 2050.

Dlaczego na 20-lecie PO postanowiła pani przejść z Platformy do Polski 2050?

Najważniejszą rzeczą w polityce jest to, by mieć szansę wprowadzać zmiany. By móc wprowadzać zmiany, trzeba wygrać wybory, a ja straciłam nadzieję, że PO jest w stanie wygrywać. Wiele nas łączy z Szymonem Hołownią i uważam, że razem będziemy w stanie zbudować dobry projekt.

Nie miała pani obiekcji wobec PO, kandydując na posłankę z ramienia Koalicji Obywatelskiej? Złoży pani mandat?

Po pierwsze, w 2019 r. nie było jeszcze projektu Szymona Hołowni. Po drugie, w 2019, kiedy razem startowaliśmy, wyglądało na to, że mamy szansę wygrać wybory, ale nie wygraliśmy. Rok później, w 2020, znowu wydawało się, że możemy je wygrać, ale znowu ich nie wygraliśmy. Część moich wyborców jest rozczarowana i jest mi bardzo przykro z tego powodu. Natomiast ogromna część moich wyborców mówiła, że głosuje na mnie pomimo tego, że jestem w PO, a nie dlatego, że w niej jestem. A jeśli chodzi o oddanie mandatu, to gdybyśmy założyli, że każdy poseł, który zmienia barwy i przychodzi do nowego projektu, musi zdać mandat, to oznaczałoby, że żaden nowy projekt nie ma możliwości wejścia do Sejmu i zafunkcjonowania w nim w trakcie kadencji. Dla demokracji byłoby to ze szkodą, bo nie mielibyśmy szansy sprawdzić nowego projektu w ramach pracy parlamentarnej.

Czy będą kolejne przejścia z PO do Polski 2050?

Zaskakujące było dla mnie, jak wiele osób z dużą życzliwością i akceptacją podeszło do mojej decyzji. Ale również z myślą o tym, że będziemy jeszcze kiedyś współpracować.

Czy Polska 2050 będzie miała swoje koło poselskie?

Nie chcę uprzedzać faktów.

Czy pani jako była minister sportu będzie chciała zająć się teraz kwestiami sportu w Polsce 2050?

Jestem doktorem ekonomii zdrowia i to jest obszar, na którym znam się najlepiej. Jestem włączona w działania ludzi, którzy zajmują się zdrowiem w Polsce 2050, ale też będą chciała się włączyć w kwestie dotyczące ekologii. Sportem nie będę się zajmowała, ale jeśli moi koledzy będą potrzebowali jakichś wskazówek dotyczących sportu powszechnego, to z radością podzielę się moim doświadczeniem.

Bierze pani pod uwagę ewentualną koalicję rządową Polski 2050 z PO?

Tak, ale mam nadzieję, że Polska 2050 wygra najbliższe wybory parlamentarne. Uważam, że jest to coś absolutnie realnego i w naszym zasięgu.

Hołownia ma predyspozycje i przygotowanie, żeby zostać premierem?

Jestem o tym absolutnie przekonana. Na tego typu stanowiskach władzę sprawuje się z ludźmi i przez ludzi, a jego zespół był dla mnie jednym z tych argumentów, które sprawiły, że postanowiłam dołączyć do Polski 2050. Podobny zespół współpracowałby z nim w KPRM.

Porozmawiajmy o programie Polski 2050. Czy program 500+ należy zmodyfikować?

500+ jest priorytetem dla Polski i będzie priorytetem. Stawianie pytania, czy stać, czy nie stać nas na 500+, jest błędną drogą. Jeśli jest priorytetem, to możemy myśleć o tym, żeby jakieś inne programy i wydatki ograniczać, ale na 500+ muszą się znaleźć pieniądze i nie ma co do tego wątpliwości. Zmartwiłam się pojawiającymi się kilka miesięcy temu materiałami w mediach publicznych, z których wynikało, że partia rządząca zastanawia się na ograniczeniem programu 500+.

Różni się pani z Szymonem Hołownią podejściem do tematu aborcji. Będzie pani uczestniczyć w Strajku Kobiet?

Jeśli oboje dochodzimy do wniosku, że chcemy, by w Polsce było jak najmniej aborcji i niechcianych ciąż, to zgadzamy się ze sobą, że edukacja seksualna, dostęp do opieki ginekologicznej, poradnictwa antykoncepcyjnego musi zostać poprawiony. Jeśli na tych fundamentach budować politykę związaną z aborcją, to jesteśmy w stanie jako państwo spowodować, że zmniejszy się liczba niechcianych ciąż o 50–70 proc. i to będzie prawdziwy wymierny efekt. Ustawę powinno się zliberalizować. PiS gra pandemią i umacnia swój aparat przymusu, żeby usprawiedliwić wykorzystanie środków przymusu wobec obywateli i zdusić wszelkie protesty społeczne. Spodziewam się, że kolejne epizody mogą mieć miejsce. Będę brać udział w Strajku Kobiet. Polki nie pozwolą, by je w ten sposób traktować.

Jak odmrażać gospodarkę?

Wskaźniki dla Polski są coraz lepsze, ale nie wierzę danym dotyczącym dziennej liczby zachorowań. Większość Polaków nie rejestruje się w tej chwili. Natomiast cały czas nie wiemy, na ile obecny jest nowy szczep koronawirusa z Wielkiej Brytanii, południowoafrykański czy ten brazylijski. Jeśli odmrozimy gospodarkę i okaże się, że ten gorszy wariant wirusa zaczyna się mocno rozprzestrzeniać, to będzie bardzo źle. Trudno dziś bez takiej wiedzy odpowiadać na to pytanie.

—współpraca Karol Ikonowicz

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA