fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Władze PO myślą jak wyjść z impasu, Hołownia bliżej własnego koła w Sejmie

Twitter/Platforma Obywatelska
Problemy wewnętrzne Platformy Obywatelskiej nie dotyczą tylko odejścia Joanny Muchy.

Oficjalnie nic lub niewiele się wydarzyło. Lider PO Borys Budka zapewniał w czwartek, że liczy na współpracę z Joanną Muchą w przyszłości, a wszyscy po stronie opozycji i tak „prędzej czy później" spotkają się we wspólnym projekcie. Ale to jasne, że w ramach opozycji trwa rywalizacja o to, kto w tym wspólnym projekcie lub projektach będzie rozdawał karty. Swoją rolę widzi też Donald Tusk. Z naszych informacji wynika, że jest po „dobrych" spotkaniach z najważniejszymi politykami Platformy.

Czytaj także:

Odejście Joanny Muchy było w całej formacji dużym zaskoczeniem. Czy będzie miało jakieś pozytywne skutki? Paradoksalnie może tak być. Jak wynika z naszych rozmów, może np. przyspieszyć planowane na kolejne miesiące poważne inicjatywy polityczne samej Platformy, o których pisała już „Rzeczpospolita". Są to pomysły zarówno programowe, jak i polityczne. – Intensywne prace trwają. Z jednej strony chodzi o plan polityczny, bardzo potrzebny opozycji, z drugiej chodzi o kwestie programowe – mówi nasz rozmówca z PO.

Niektórzy politycy PO liczą na to, że obecna sytuacja zmusi wszystkich do refleksji. „Musimy sobie w partii odpowiedzieć, dlaczego to się stało. Szczerze, bez znieczuleń/zaklęć typu »polityczna korupcja«" – napisał na Twitterze były szef MSWiA, a obecnie poseł Bartłomiej Sienkiewicz.

Przejście Joanny Muchy do ruchu Szymona Hołowni zdążył już skomentować w swoim stylu Grzegorz Schetyna. I to pokazuje też wiele, jeśli chodzi o wewnętrzne napięcia blisko rok po wyborach, w których Schetyna stracił władzę na rzecz Borysa Budki. – Co takiego się stało w tych ostatnich tygodniach, miesiącach, ostatnim roku, że Joanna Mucha opuszcza PO? To jest pytanie do przewodniczącego partii i przewodniczącego klubu – mówił w czwartek. To kolejna taka charakterystyczna wypowiedź byłego przewodniczącego. Kilka tygodni temu wywołał konsternację w partii swoimi wypowiedziami na temat aborcji i powrotu do kompromisu aborcyjnego.

A co na ten temat mówi się w partii? Większość naszych rozmówców przypomina sobie, jak sam Schetyna wielokrotnie mówił, gdy był szefem Platformy, że najlepszym sposobem, by jej szkodzić, jest chodzenie do mediów i opowiadanie o wewnętrznych sprawach partii. – Dziś dokładnie to robi – przekonuje jeden z naszych informatorów.

Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że nie taki klimat miał panować w partii na kilka dni przed 20-leciem jej powstania. I to nie tylko dlatego, że – jak już opisywaliśmy – możliwe będzie tylko mniejsze lub większe wydarzenie internetowe, bo wszystko inne blokuje pandemia koronawirusa oraz obostrzenia dotyczące organizacji wydarzeń z dużą liczbą uczestników. Zablokowaniu uległy też inne pomysły, np. Rady Krajowe, które miały służyć też wewnętrznej dyskusji w partii. Trwają za to prace nad nową deklaracją ideową, chociaż ma być pokazana dopiero w maju–czerwcu.

A konkurencja nie śpi. Już w piątek ma odbyć się pierwsze „programowe" wydarzenie Szymona Hołowni po hasłem „Wiemy jak" – Plan dla Polski. Politycy Szymona Hołowni zapewniają też, że w przyszłości planowane są kolejne transfery, które sprawią, że Hołownia założy koło poselskie. Obecnie polityków wspierających go w Sejmie jest dwoje (Joanna Mucha i Hanna Gill-Piątek), w Senacie jest to Jacek Bury. Aby założyć koło poselskie potrzeba co najmniej trzech osób. W PO te wszystkie deklaracje traktuje się jednak ze spokojem, podobnie jak sondaże pokazujące wysokie poparcie dla ruchu Szymona Hołowni. Wiele osób przypomina sobie w tej chwili sytuację Nowoczesnej, która nie utrzymała wysokich notowań, a teraz jest częścią KO. Nie wszyscy w partii jednak są przekonani, że historia powtórzy się dokładnie tak samo.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA