fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Haiti: Bitwa z "najemnikami", którzy zabili prezydenta w jego domu

Policjant z Haiti
AFP
Siły bezpieczeństwa Haiti stoczyły bitwę z napastnikami, którzy zamordowali prezydenta Jovenela Moise w jego domu, co grozi krajowi pogrążeniem się w głębokim chaosie.

Dyrektor generalny policji, Leon Charles, w telewizyjnym wystąpieniu poinformował, że policja zabiła czterech "najemników" i pojmała dwóch kolejnych.

Charles zapewnił, że policjanci nie spoczną, dopóki nie uporają się z całą sytuacją.

Przecięliśmy im drogę, gdy uciekali z miejsca zbrodni. Od tego czasu toczymy z nimi bitwę - powiedział dyrektor generalny policji.

Charles dodał, że zabójcy prezydenta zostaną zabici lub pojmani.

Moise, 53-letni były biznesmen, prezydent od 2017 roku, został zastrzelony w swoim domu. Jego żona, Martine Moise, została ciężko ranna po tym jak uzbrojeni napastnicy wtargnęli do domu pary prezydenckiej na wzgórzach nad stolicą kraju, Port-au-Prince, ok. 1 w nocy czasu lokalnego.

Ambasador Haiti w USA poinformował, że napastnicy byli przebrani za agentów amerykańskiej agencji antynarkotykowej, DEA, gdy weszli na teren silnie chronionej rezydencji prezydenta.

Do zabójstwa prezydenta doszło w czasie niestabilnej sytuacji politycznej w kraju, który boryka się z przemocą gangów i któremu grozi katastrofa humanitarna w związku z deficytami żywności.

Rząd wprowadził dwutygodniowy stan wyjątkowy, aby pomóc w pojmaniu zabójców prezydenta, których ambasador Haiti w USA określił mianem "cudzoziemskich najemników" i "wyszkolonych zabójców".

P.o. premiera, Claude Joseph poinformował, że zabójcy mówili po angielsku i hiszpańsku - co wskazuje, że byli cudzoziemcami (na Haiti mówi się po francusku lub kreolsku).

Zabójstwo prezydenta Haiti potępił prezydent USA Joe Biden, który nazwał sytuację na Haiti "niepokojącą".

Przeciwko prezydentowi Moisemu istniała w kraju silna opozycja - wielu mieszkańców kraju domagało się jego odejścia z urzędu w związku z oskarżeniami o korupcję, a także z powodu niezadowolenia z tego, jak zarządza on gospodarką. Prezydentowi zarzucano też dążenie do dyktatury.

Do zabójstwa prezydenta doszło w czasie, gdy prezydent od roku rządził za pomocą dekretów, ponieważ kraj nie był w stanie przeprowadzić wyborów do parlamentu. W kraju jest obecnie jedynie dziesięciu polityków pochodzących z wyborów - wszyscy są senatorami.

Haiti nie ma też I prezesa Sądu Najwyższego (zmarł w zeszłym miesiącu po zakażeniu koronawirusem).

Do czasu wyboru nowego prezydenta obowiązki głowy państwa ma sprawować p.o. premier.

Wybory prezydenckie mają odbyć się we wrześniu, wraz z referendum ws. nowej konstytucji.

Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA