Reklama

Kulesza: Pani poseł Lichockiej nikt bardzo poważnie nie traktuje

- Myślę, że komisja etyki zajmie się sprawą Joanny Lichockiej. To jedyna komisja, w której PiS nie ma większości, więc myślę, że do jakiegoś ukarania dojdzie - powiedział w Radiu Plus przewodniczący koła Konfederacji Jakub Kulesza.

Aktualizacja: 14.02.2020 10:49 Publikacja: 14.02.2020 09:57

Kulesza: Pani poseł Lichockiej nikt bardzo poważnie nie traktuje

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

zew

W czwartek wieczorem w Sejmie odbyła się debata i głosowanie odnośnie uchwały Senatu w sprawie odrzucenia nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji, zakładającej przekazanie telewizji publicznej i Polskiemu Radiu 1,95 mld zł w ramach rekompensaty. Głosami Zjednoczonej Prawicy Sejm odrzucił uchwałę Senatu.

Posłowie opozycji zarzucają posłance PiS Joannie Lichockiej, sprawozdawczyni stanowiska sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu, że po swym przemówieniu wykonała pod adresem opozycji wulgarny gest, wystawiając środkowy palec. Lichocka oświadczyła, że gdyby chciała pokazać gest środkowego palca "posłom PO, którzy po chamsku zachowywali się na sali plenarnej" to by to zrobiła. Stwierdziła, że dwukrotnie energicznie przesuwała palcem pod okiem bo była zdenerwowana.

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

Czytaj także:

Lichocka się broni: Szczują, kłamią, manipulują

Reklama
Reklama

Opozycja o geście Lichockiej: Kwintesencja PiS

W piątek w Sejmie zaplanowano kilkaset głosowań w związku ze sprawozdaniem komisji o rządowym projekcie ustawy budżetowej na rok 2020. Przewodniczący koła Konfederacji Jakub Kulesza ocenił w Radiu Plus, że w porównaniu z ustawą budżetową sprawa gestu Lichockiej jest błaha i wydaje się, że niewarta komentarza.

- Myślę, że pani poseł Lichockiej nikt bardzo poważnie nie traktuje - dodał poseł, dopytywany o sprawę. Jego zdaniem, Lichocka stała się czwartkową twarzą Prawa i Sprawiedliwości.

Szef koła Konfederacji, że pamięta Joannę Lichocką z 2007 r., gdy jako redaktorka prowadziła debatę wyborczą, w której miał uczestniczyć Janusz Korwin-Mikke, obecny poseł, przewodniczący partii KORWiN i jeden z liderów Konfederacji. - Nie wpuściła go do studia - wspomniał Kulesza. Jego zdaniem to historia, która dużo mówi o Lichockiej.

- Ten gest (środkowy palec - red.) oczywiście jest poniżej jakiegokolwiek poziomu, ale później to tłumaczenie się, kłamanie w żywe oczy, że poprawiała sobie oko. Internet nie bierze jeńców, już widzę, jak ludzie nagrywają filmiki jak sobie poprawiają oko, dwa razy, bardzo energicznie - powiedział polityk Konfederacji.

Zdaniem Kuleszy jest drugorzędne, czy komisja etyki zajmie się Lichocką. - To jest jedyna komisja, w której Prawo i Sprawiedliwość nie ma większości, więc myślę, że do jakiegoś ukarania dojdzie - zaznaczył.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Maciej Berek dla „Rzeczpospolitej”: Turboprzyspieszenie w rządzie oznacza wybór projektów cywilizacyjnych
Polityka
Prezydent zawetował ustawę o KRS. Oto jakie zapisy się w niej znalazły
Polityka
Rozłam w Polsce 2050 to dopiero początek? Ekspert nie wyklucza powstania nowej partii
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama