fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Kulesza: Pani poseł Lichockiej nikt bardzo poważnie nie traktuje

Fotorzepa, Jakub Czermiński
- Myślę, że komisja etyki zajmie się sprawą Joanny Lichockiej. To jedyna komisja, w której PiS nie ma większości, więc myślę, że do jakiegoś ukarania dojdzie - powiedział w Radiu Plus przewodniczący koła Konfederacji Jakub Kulesza.

W czwartek wieczorem w Sejmie odbyła się debata i głosowanie odnośnie uchwały Senatu w sprawie odrzucenia nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji, zakładającej przekazanie telewizji publicznej i Polskiemu Radiu 1,95 mld zł w ramach rekompensaty. Głosami Zjednoczonej Prawicy Sejm odrzucił uchwałę Senatu.

Posłowie opozycji zarzucają posłance PiS Joannie Lichockiej, sprawozdawczyni stanowiska sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu, że po swym przemówieniu wykonała pod adresem opozycji wulgarny gest, wystawiając środkowy palec. Lichocka oświadczyła, że gdyby chciała pokazać gest środkowego palca "posłom PO, którzy po chamsku zachowywali się na sali plenarnej" to by to zrobiła. Stwierdziła, że dwukrotnie energicznie przesuwała palcem pod okiem bo była zdenerwowana.

Fotorzepa, Jakub Czermiński

W piątek w Sejmie zaplanowano kilkaset głosowań w związku ze sprawozdaniem komisji o rządowym projekcie ustawy budżetowej na rok 2020. Przewodniczący koła Konfederacji Jakub Kulesza ocenił w Radiu Plus, że w porównaniu z ustawą budżetową sprawa gestu Lichockiej jest błaha i wydaje się, że niewarta komentarza.

- Myślę, że pani poseł Lichockiej nikt bardzo poważnie nie traktuje - dodał poseł, dopytywany o sprawę. Jego zdaniem, Lichocka stała się czwartkową twarzą Prawa i Sprawiedliwości.

Szef koła Konfederacji, że pamięta Joannę Lichocką z 2007 r., gdy jako redaktorka prowadziła debatę wyborczą, w której miał uczestniczyć Janusz Korwin-Mikke, obecny poseł, przewodniczący partii KORWiN i jeden z liderów Konfederacji. - Nie wpuściła go do studia - wspomniał Kulesza. Jego zdaniem to historia, która dużo mówi o Lichockiej.

- Ten gest (środkowy palec - red.) oczywiście jest poniżej jakiegokolwiek poziomu, ale później to tłumaczenie się, kłamanie w żywe oczy, że poprawiała sobie oko. Internet nie bierze jeńców, już widzę, jak ludzie nagrywają filmiki jak sobie poprawiają oko, dwa razy, bardzo energicznie - powiedział polityk Konfederacji.

Zdaniem Kuleszy jest drugorzędne, czy komisja etyki zajmie się Lichocką. - To jest jedyna komisja, w której Prawo i Sprawiedliwość nie ma większości, więc myślę, że do jakiegoś ukarania dojdzie - zaznaczył.

Źródło: Radio Plus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA