fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Haszczyński: Nowe Niemcy, czyli na Zachodzie, niestety, zmiany:

Norbert Walter-Borjans i Saskia Esken
AFP
Rzadko kiedy wybory przywódców partii w innych krajach mają znaczenie dla Polski. Tak jednak jest w przypadku Niemiec, gdzie są nowi liderzy socjaldemokratycznej SPD i antyestablishmentowej AfD.

Oczywiście ważniejsze jest to, co wydarzyło się w SPD, bo to partia współrządząca całym krajem. Teraz Niemcy tygodniami będą się zajmowali jednym: co dalej z wielką koalicją, w której SPD jest mniejszym partnerem CDU, i co dalej z Angelą Merkel? Niemcy będą teraz przeżywały kolejny polityczne trzęsienie (poprzednim były jesienne tryumfy Alternatywy dla Niemiec we wschodnich landach), co samo w sobie nie jest dobre ani dla Europy, ani dla Polski. Brak stabilności i niepewność jutra w najważniejszym państwie Unii Europejskiej to nie jest to, czego potrzebujemy w czasach kryzysu Zachodu.

Czytaj także: Nowe władze SPD. Koniec wielkiej koalicji z Merkel?

Dla Polski i naszego regionu dodatkowym problemem mogłoby się stać przyśpieszenie odejścia kanclerz Merkel (planowane dotychczas na 2021 rok). Nie chodzi nawet o jej sympatię wobec naszego kraju, ale o przede wszystkim to, że to z jej osobą związane są sankcje nałożone na Rosję za agresję wobec Ukrainy i przejęcie przez Niemcy dowództwa nad batalionem NATO na flance wschodniej (na Litwie). Ewentualny nowy rząd RFN, lewicowy, może zrewidować politykę wobec Moskwy, a oznaczałoby to zapewne i zmianę unijnej polityki w tej kwestii. 

SPD to partia sfrustrowana utratą pozycji i marząca o dawnej potędze, którą jak sądzi może odbudować w przyszłej koalicji z postkomunistyczną Lewicą (i co, już tak nie niepokoi) z Zielonymi.

Nieoczekiwanymi zwycięzcami wewnętrznych wyborów w SPD, których wyniki poznaliśmy w sobotę, zostali Norbert Walter-Borjans i Saskia Esken (w Niemczech coraz popularniejsze są tandemy przywódcze, teraz ta moda dotarła i do socjaldemokratów). To przedstawiciele lewego skrzydła partii, najbardziej sfrustrowanego i prącego do zmian. Pokonali wicekanclerza Olafa Scholza i Klarę Geywitz, którzy byli kandydatami obozu umiarkowanego, opowiadającego się za kontynuacją. Kontynuacja dotyczy przede wszystkim trwania w wielkiej koalicji z Merkel na czele. 

Z nowych przywódców za wyjściem z rządu tworzonego razem z CDU opowiadała się przede wszystkim Saskia Esken. 

Czy do tego dojdzie nie dowiemy się od razu, socjaldemokratów czeka debata na zjeździe partyjnym, który odbywa się 6-8 grudnia. Nawet jeżeli zapadnie tam decyzja o opuszczeniu wielkiej koalicji, nie oznacza to jeszcze nowych wyborów do Bundestagu. Jest kilka innych wariantów. Każdy - inna koalicja pod wodzą CDU czy rząd mniejszościowy - to jednak zamieszanie. Już teraz można powiedzieć, że Angela Merkel jedzie na wtorkowo-środowe spotkanie przywódców do Londynu osłabiona. 

Trochę w cieniu ogłaszania wyników głosowania na nowych przywódców SPD były wybory liderów AfD. Jednym z dwóch (bo w Alternatywie tandem jest męsko-męski) został Tino Chrupalla, przedstawiciel skrzydła nacjonalistycznego, pochodzący z Görlitz na granicy z Polską. Pewnie niektórym w naszym kraju podobają się antyimigranckie hasła AfD czy jej walka z poprawnością polityczną. Nie zdają sobie sprawy z tego, czym dla Polski jest odrodzenie niemieckiego nacjonalizmu. Chrupalla jak wielu skrajnych niemieckich polityków pogranicza patrzy na nasz kraj jako wylęgarnię przestępców, chciałby zamknąć granicę.

 

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA