fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Wenezuela: W parlamencie znów zasiądą sojusznicy Maduro?

AFP
Rząd Wenezueli poinformował w poniedziałek, że rozważa ponowne wysłanie części popierających prezydenta Nicolasa Maduro parlamentarzystów do kontrolowanego przez opozycję Zgromadzenia Narodowego (parlamentu) - informuje Reuters. Wcześniej Maduro nazywał Zgromadzenie Narodowe "nielegalną instytucją".

Powrót parlamentarzystów związanych z obozem władzy do Zgromadzenia Narodowego miałby być gestem zmniejszającym napięcie w relacjach wenezuelskich władz z opozycją. Gest ten to efekt negocjacji władz z jednym z odłamów opozycji.

Minister informacji Wenezueli, Jorge Rodriguez oświadczył też, że rząd zreformuje państwową komisję wyborczą, którą opozycja i zachodni obserwatorzy uznali za stronniczą po wyborach prezydenckich w 2018 roku (opozycja, z Juanem Guaido, który 23 stycznia ogłosił się tymczasowym prezydentem, na czele uważa, że wybory te zostały sfałszowane). Rodriguez nie przedstawił jednak żadnych szczegółów zmian jakie mają być wprowadzone.

Rodriguez wydał oświadczenie dzień po tym, jak Guaido - lider wenezuelskiej opozycji - oświadczył, iż negocjacje między przedstawicielami opozycji, a obozem władzy, prowadzone w Barbadosie przy mediacji Norwegii "wyczerpały się", po tym jak reżim Maduro wycofał z nich swoich delegatów w sierpniu, w związku z zaostrzeniem sankcji nałożonych na Wenezuelę przez USA (Stany Zjednoczone uznają Guaido za prezydenta kraju, podobnie jak ok. 50 innych państw świata).

- Nie zamykamy drzwi przed żadną inicjatywą rozwiązania między Wenezuelczykami kwestii, które nas niepokoją - podkreślił tymczasem Rodriguez. - Osiągnęliśmy porozumienie w pewnych kwestiach - dodał nawiązując do rozmów przedstawicieli władz z odłamem opozycji znajdującym się poza jej głównym nurtem, na czele którego stoi Guaido. 

W ramach porozumienia zawartego z przedstawicielami tej frakcji opozycji parlamentarzyści związani z obozem władzy mieliby zasiąść w Zgromadzeniu Narodowym po raz pierwszy od 2017 roku - wówczas Maduro uznał parlament za nielegalny i utworzył Zgromadzenie Konstytucyjne, które przejęło większość funkcji parlamentu.

W Zgromadzeniu Narodowym Zjednoczona Socjalistyczna Partia Wenezueli dysponuje 54 z 167 miejsc.

Władze - jak zaznacza Reuters - nie chcą jednak, mimo powrotu swoich parlamentarzystów do Zgromadzenia Narodowego, likwidować Zgromadzenia Konstytucyjnego.

Opozycyjny negocjator Stalin Gonzalez w rozmowie z Reutersem odrzuca jednak porozumienie rządu z niewielką frakcją opozycji dodając, że nie rozwiąże ono kryzysu, ponieważ nie ma w nim słowa o rządzie przejściowym, ani rozpisaniu wyborów prezydenckich.

Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA