fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Zgorzelski: Warto tworzyć racjonalne centrum razem z PO

rp.pl
Zaprezentowaliśmy wizję na najbliższe 100 dni, bo tyle jest do wyborów. Jest przybliżenie stanowisk co do wspólnego zbudowania nowego centrum - tak o wtorkowym spotkaniu przewodniczących PO i PSL mówił Piotr Zgorzelski w programie #RZECZoPOLITYCE

Dzień dobry, Zuzanna Dąbrowska, #RZECZoPOLITYCE. Moim gościem jest Piotr Zgorzelski, polityk PSL.

Dzień dobry.

Dziś jest chyba, ten dzień w którym wyjaśni się, w jakim układzie opozycja pójdzie do wyborów.

Myślę, że w ciągu najbliższych kilkudziesięciu godzin, bo nie wolno epatować opinii publicznej zbyt długo naszymi wewnętrznymi sprawami. Do spotkania doszło w dniu wczorajszym, [we wtorek].

Do spotkania Grzegorza Schetyny z prezesem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem?

Zaprezentowaliśmy własne stanowisko, wizję na najbliższe 100 dni, bo tyle jest do wyborów parlamentarnych. To było dobre spotkanie, zresztą każde jest dobre i myślę, że jest przybliżenie stanowisk co do wspólnego zabudowania nowego centrum. Jedna trzecia głosuje na PiS, jedna trzecia głosuje na inne ugrupowania i warto, żebyśmy tworzyli racjonalne centrum razem z PO. Jest realizacja uchwały Rady Naczelnej, w pierwszym paragrafie Rada zobowiązywała do zawiązania komitetu wyborczego PSL-Koalicja Polska, został powołany sztab, rada programowa. W drugim paragrafie, mając na uwadze historię współpracy z PO, czy to w Europejskiej Partii Ludowej, czy też 8 lat rządów, czy też w samorządach, uznaliśmy, że należy się PO ta rozmowa i powiedzenie z czym chcemy iść i jaka jest nasza koncepcja.

PO i komu jeszcze? Platforma nie jest sama, jest jeszcze Nowoczesna, jest Inicjatywa Polska.

Bardzo szanujemy naszych kolegów z lewicy, nie odbieramy im podmiotowości lewicowej, mają do tego prawo, tym różnimy się od PiS-u, że nie wykluczamy, tylko szanujemy. Na bazie doświadczenia widać, jeśli chodzi o wybory do PE, które z punktu widzenia opozycji były najłatwiejsze do wygrania, to jednak nie udało się ich wygrać. Ze względu na to, że szeroka koalicja od Biedronia, po Kosiniaka-Kamysza stanowi rozmycie ideowe, widać, że wyborca nie mógł znaleźć wyrazistego, jednoznacznego programu.

Pan mówi już o lewicy, a ja pytam jeszcze o Nowoczesną.

Takie jest zobowiązanie, które wskazała Rada Naczelna dla prezesa PSL i on je realizuje. Spotkał się z PO, żeby przedstawić nasze propozycje. Nasza propozycja jest taka, żeby zbudować na opozycji dwa bloki, które mogą stanowić receptę na sukces w wyborach. Proszę zobaczyć, jak przez ten miesiąc próbujemy zainteresować tą ofertą. Zmieniają się również opinie komentatorów. Kiedyś mówiło się, że tylko zjednoczona opozycja może wygrać, robienie „tego samego tylko jeszcze bardziej”, niestety nie może być remedium na zwycięstwo w wyborach w parlamencie krajowym. Mogliśmy przypuszczać, że sprawy światopoglądowe w kampanii do PE nie staną się wiodące w agendzie tej kampanii.

To było niesłuszne przypuszczenie.

Niesłuszne, ponieważ w PE o tych sprawach się nie decyduje, o tych sprawach decyduje się w parlamencie krajowym. W wyborach do PE te sprawy rezonowały i to nie z winy PiS. PiS tylko umiejętnie, podawane piłeczki światopoglądowe podnosił i je umiejętnie rozprowadzał.

Kto ma być w tym centrum, PO, PSL i..?

I samorządowcy.

Czyli bez Nowoczesnej?

Czy będzie Nowoczesna, czy nie - o tym zdecyduje ich partner, więc pewnie tam będą rozstrzygali. Nie usłyszy pani ode mnie słowa wykluczającego kogokolwiek, bo nie wykluczamy nikogo, tylko póki co, nie ma jeszcze formuły, jest na razie pierwsza tura rozmów, dobrych rozmów, przed nami kolejne. Nie chciałbym tworzyć atmosfery, że o to my tutaj wjechaliśmy jak Hunowie, i jak nic nie będzie spełnione z naszych oczekiwań, to zabieramy zabawki.

Czyli jest pole do negocjacji?

Oczywiście jest pole do negocjacji, na końcu drogi jest zawsze człowiek, czy to jest przedstawiciel Nowoczesnej, czy Inicjatywy Polskiej, czy PO. Oczywiście można mówić od ogółu do szczegółu, ale w tym szczególe najważniejszy jest człowiek.

Powiedział pan, że odbyła się pierwsza tura rozmów, czy to było spotkanie tylko dwóch liderów, czy szersze?

To był spotkanie przede wszystkim dwóch liderów. Ja uczestniczyłem w części pierwszej, w której uczestniczył także sekretarz PO Robert Tyszkiewicz, później liderzy rozmawiali sami.

Co dalej, w jaki sposób te rozmowy będą się toczyć?

Intensywne prace zakończą się w ciągu kilkudziesięciu godzin, myślę, że czwartek, może piątek, kiedy będzie można powiedzieć, czy istnieje formuła PO-PSL, czy też PO wybiera inną drogę, a my konsekwentnie realizujemy Koalicję Polską.

Co z Włodzimierzem Czarzastym i SLD?

Na pewno nie będziemy odpowiadali w takim stylu jak Włodzimierz Czarzasty, który w sposób uszczypliwy komentuje zachowania, czy aktywność prezesa PSL-u, czy też i moją. Nie będziemy wchodzili w pyskówki, szanujemy Włodzimierza Czarzastego niech idzie drogą, która będzie według niego najbardziej odpowiednia dla SLD. Jeżeli miałbym skomentować i wypowiedzieć się w tej kwestii, to uważam, że Polsce potrzebny jest bardzo blok lewicowy. Być może SLD z Wiosną i z Razem, ale to nie ja jestem doradcą i nie będę im radził.

Ale nie z PSL-em?

My nie jesteśmy lewicową partią, jesteśmy partią centrową, chadecką.

Macie przecież w historii wieloletnią koalicję z SLD.

Koalicję zawiera się po wyborach, nie przed wyborami. Są trzy rzeczy, które są dla nas z punktu widzenia kotwicy chadeckiej fundamentalne: społeczna gospodarka rynkowa, personalizm i subsydiarność, czyli rys samorządowy. Tyle władzy w gminie ile można, tyle ingerencji państwa ile trzeba.

Włodzimierz Czarzasty punktuje zarzuty o zbytnie przesunięcie w lewo światopoglądowe, mówiąc, że przecież to nie SLD otwierało Paradę Równości, to prezydent stolicy z PO podpisał Kartę LGBT. Mówi: „owszem jestem socjaldemokratą, ale jeżeli już miałoby coś PSL-owi w tej sprawie przeszkadzać, to niech zlustruje PO”.

Nie będziemy lustrowali PO, nie będziemy się przejmowali zbytnio recenzjami Włodzimierza Czarzastego, życzymy mu wszystkiego dobrego. Niech buduje swój projekt polityczny tak, jak będzie potrafił, my wyciągamy wnioski. Zgadzam się, że te wszystkie lewicowe, niepotrzebne w kampanii wyborczej wpadki były do uniknięcia. Skoro jednak się stały, to wyciągamy wnioski - o tym również rozmawialiśmy podczas spotkania z przedstawicielami PO. Na pewno z tych wpadek, które były niepotrzebną piłeczką podaną PiS, będziemy także wyciągali wnioski.

                      

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA