fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Maduro blokuje pomoc humanitarną: Nie jesteśmy żebrakami

AFP
Walczący o utrzymanie swojej prezydentury Nicolas Maduro zablokował most łączący Wenezuelę z Kolumbią. Tą drogą miała do Wenezuelczyków trafić pomoc humanitarna.

Łączący Wenezuelę z Kolumbią most Tienditas, którym miała do Wenezueli dotrzeć pomoc humanitarna, został zablokowany przez kontenery i cysternę. W ten sposób Nicolas Maduro chce zapobiec dotarciu do kraju pomocy humanitarnej, nazywając ją jałmużną.

O pomoc poprosiła opozycja i lider opozycji Juan Guaido, przez coraz większą liczbę krajów na świecie uznawany za tymczasowego prezydenta. Jego zdaniem ma być przeprowadzenie w pełni uczciwych i demokratycznych wyborów prezydenckich. Poprzednie, które wygrał Nicolas Maduro, zostały przez opozycję uznane za sfałszowane.

Giaudo wyznaczył trzy miejsca zbiórki pomocy humanitarnej dla obywateli swojego kraju: most Tienditas, jedną z karaibskich wysp i miejsce przy granicy z Brazylią

Maduro, który wciąż dowodzi armią, odmówił przyjęcia pomocy twierdząc, że Wenezuelczycy nie są żebrakami i nie potrzebują jałmużny. Stwierdził też, że Stany Zjednoczone chcą przysłać "dwie małe ciężarówki z czterema garnkami", upokarzając Wenezuelę, a gdyby chciano naprawdę krajowi pomóc - powinno się zakończyć sankcje i blokadę gospodarczą.

Ruch Maduro skrytykował sekretarz stanu USA Mike Pompeo. "Wenezuelczycy rozpaczliwie potrzebują pomocy humanitarnej. USA i inne kraje próbują pomóc, ale armia pod wodzą Maduro blokuje drogę ciężarówkami i cysternami. Reżim Maduro musi pozwolić na dostarczenie pomocy głodującym ludziom" - napisał Pompeo.

W Wenezueli nie ustają protesty przeciwko dyktaturze Maduro. Na ulice wysłano dodatkowe oddziały wojska i policji, obawiając się kolejnych starć. W walkach zginęło w ciągu ostatnich dni 30 osób.

Źródło: TVN24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA