fbTrack

Polityka

"Żółte kamizelki": Były zawodowy bokser pięściami powstrzymał policję. Jest dochodzenie ws. incydentu

twitter
Osoba, która została nagrana na popularnym w sieci filmie, gdy walczy z siłami policyjnymi przy użyciu gołych pięści, okazała się zawodowym bokserem.

W sobotę w internecie opublikowano film, na którym można zobaczyć ubranego na czarno wysokiego mężczyznę, który kilkakrotnie atakuje francuską policję na moście w centrum Paryża. Wideo szybko stało się we Francji bardzo popularne.

Gdy siły prewencji walczyły, by zapobiec przejściu protestujących uczestników ruchu "żółtych kamizelek" przez most Léopolda Sédara Senghora, kilku demonstrantów zmusiło funkcjonariuszy do odwrotu.

Po tym, jak mundurowi użyli pałek i gazu łzawiącego, aby utrzymać rozjuszony tłum, przez balustradę przeskoczył wysoki mężczyzna, rzucił się z pięściami na policjanta, zmuszając go i jego kolegów do wycofania. Mężczyzna miał na sobie czarną czapkę, rękawiczki i płaszcz, nie był za to ubrany w żółtą kamizelkę. Na filmie można zobaczyć, jak mówi policjantom, że "powinni się wstydzić".

W kolejnym filmiku z bójki na mostku można zobaczyć, jak mężczyzna kopie policjanta w głowę, gdy ten leży na ziemi.

Po tym, jak filmy obiegły media społecznościowe, policja napisała na Twitterze, że zidentyfikowała mężczyznę. Okazał się on byłym zawodowym bokserem. "Monsieur, ty, który uderzasz naszego kolegę na ziemi, zostałeś zidentyfikowany. Jak na boksera, nie przestrzegasz wielu zasad. Nauczymy cię tych z kodeksu karnego" - napisał na Twitterze związek policyjny.

Francuski minister spraw wewnętrznych Christophe Castaner opisał później atak jako "tchórzliwy" i napisał na Twitterze, że skontaktował się już z prokuratorem, aby wszcząć dochodzenie w sprawie tego incydentu.

Wiele osób w mediach społecznościowych ma jednak inne zdanie na temat incydentu. Określają boksera, zidentyfikowanego jako 37-letniego Christophe'a Dettingera (18 wygranych w czasie kariery, w tym 7 przez KO, 3 porażki), jako bohatera ruchu i wskazują przy tym na incydenty świadczące o rzekomej brutalności policji w ciągu ostatnich tygodni.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL