fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

Barbarzyństwo i konstytucja - podwyższenie podatków od wdów i sierot komentuje Robert Gwiazdowski

123RF
Minister finansów zapowiedziała podwyższenie podatków od wdów i sierot. W mediach zostało to zaprezentowane jako obniżenie podatków.

„Zamiast obecnego rozwiązania, zgodnie z którym bez podatku można sprzedać nieruchomość po pięciu latach od uzyskania spadku, wprowadzamy zasadę, że te pięć lat liczy się od nabycia nieruchomości przez spadkodawcę. Co więcej, koszty, jakie spadkodawca poniósł, np. na zakup tej nieruchomości, będzie mógł uwzględnić spadkobierca, sprzedając nieruchomość" – powiedziała pani minister.

Gdzie i jak ci spadkobiercy będą mieli poszukiwać dowodów poniesienia tych kosztów przez spadkodawcę? I po co? Przecież oni albo zapłacili podatek spadkowy od przychodu otrzymanego w spadku, albo zostali od tego podatku zwolnieni, a przychód przez nich otrzymany w spadku nie podlega przepisom o podatku. To, że pracownicy fiskusa uznali kiedyś – ewidentnie sprzecznie z konstytucją – że sprzedaż odziedziczonej nieruchomości, w odróżnieniu od sprzedaży odziedziczonego złota, dolarów czy dzieł sztuki, przed upływem pięciu lat od jej nabycia podlega opodatkowaniu podatkiem dochodowym, a byli pracownicy fiskusa, którzy zostali sędziami sądów administracyjnych, a niekiedy dla fiskusa pisują różne opinie i projekty ustaw, to zaakceptowali, nie oznacza, że tak jest.

Taka wykładnia prowadziła do tego, że podatek dochodowy, z właściwą dla opodatkowania dochodu stawką podatkową 19 proc., był stosowany do przychodu. Nawet jakby przychód ze sprzedaży – nie wiadomo, dlaczego akurat tylko nieruchomości – podlegał przepisom ustawy o podatku dochodowym (a nie podlega), to samo zastosowanie do jego opodatkowania stawki 19 proc. byłoby sprzeczne z konstytucyjną zasadą ochrony własności (art. 64), prowadzeniem polityki sprzyjającej zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych obywateli (art. 75). Spółki płacące podatek dochodowy od osób prawnych w wysokości 19 proc. średnio płacą ok. 0,5 proc. uzyskanego przychodu. Wdowy i sieroty miały płacić 19 proc.!

To dobrze, że ministerstwo doszło do słusznego wniosku, że jest to fiskalne barbarzyństwo. Ale barbarzyństwo to opierało się na antykonstytucyjnej i antysystemowej wykładni prawa podatkowego. A przecież sędziowie obiecują, że już wreszcie zaczną bezpośrednio stosować konstytucję. Jak zmienimy przepisy dla przyszłych spadkobierców, pozostawimy tych, których wcześniej opodatkowano bezprawnie.

Autor jest adwokatem, profesorem Uczelni Łazarskiego i szefem rady WEI

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA