fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

Ulga podatkowa dla młodych: fiskus zaneguje fikcyjną umowę

AdobeStock
Można zatrudnić członka rodziny, ale zasady współpracy muszą odzwierciedlać rzeczywistość – mówi Monika Brzostowska, doradca podatkowy w kancelarii KiB.

Ojciec zatrudnia w swojej firmie syna. Jego wynagrodzenie jest zwolnione z PIT. Jednocześnie stanowi koszt uzyskania przychodu w firmie ojca, dzięki czemu płaci on niższy podatek. Czysty zysk. Czy to dozwolone?

Oczywiście. Właściciel firmy może zatrudnić w niej, kogo chce, także członka najbliższej rodziny. Jednocześnie wolno mu korzystać z możliwości, jakie dają przepisy.

Czytaj także:

Co warto wiedzieć o uldze dla najmłodszych podatników

Młody bez podatku? Tylko na etacie i zleceniu

Wakacyjna fucha nie zawsze z ulgą podatkową

Ulga dla młodych: szef musi pamiętać o urodzinach

Po pierwsze: skorzystać ze zwolnienia z PIT i nie potrącać podatku z wynagrodzenia osoby do 26 lat zatrudnionej na etacie bądź zleceniu.

Po drugie, zaliczyć jej pensję do kosztów uzyskania przychodów. Także wtedy, gdy młody pracownik bądź zleceniobiorca jest członkiem jego rodziny. Pozwala na to art. 23 ust. 1 pkt 10 ustawy o PIT. Wynika z niego m.in., że wynagrodzenie dziecka jest kosztem uzyskania przychodów zatrudniającego go rodzica. Bez względu na to, czy jest to umowa o pracę czy zlecenie, które są zwolnione z PIT. Przypomnę, że przepis ten został zmieniony 1 stycznia 2019 r. na korzyść podatników. Wcześniej wykluczał z kosztów wynagrodzenia małoletnie dzieci.

I fiskus nie będzie miał nic przeciwko wrzucaniu pensji syna w koszty ojca?

Nie powinien, jeśli zostaną spełnione warunki rozliczenia wydatku w podatkowych kosztach. Przede wszystkim umowa nie może być fikcyjna. Musi odzwierciedlać rzeczywistość. Nie może być tak, że dziecko dostaje pieniądze od rodzica za nicnierobienie. Służbowe zadania muszą być faktycznie wykonywane.

Druga kwestia: wykonywane przez syna czynności powinny mieć związek z działalnością ojca. Przykładowo, młody człowiek może świadczyć usługi informatyczne, zaprojektować stronę internetową, prowadzić konto firmy w mediach społecznościowych. Może też roznosić ulotki albo sprzątać sklep. Rozmowa - ODP - 8.25 L: Takie działania na pewno mają przełożenie na efekty działalności. Dlatego wydatki na pensję syna mogą być kosztem uzyskania przychodów ojca.

Ile można zapłacić własnemu dziecku?

Tyle, na ile zasłużyło. Wynagrodzenie powinno odpowiadać rynkowym stawkom, inaczej może wzbudzić podejrzenia fiskusa. Przykładowo, jeśli ojciec zapłaci synowi 10 tys. zł za rozdanie kilkudziesięciu ulotek, skarbówka na pewno dokładniej się przyjrzy tej operacji.

Co się stanie, jeśli umowa między ojcem a synem okaże się fikcyjna?

Fiskus ją zakwestionuje. I wyrzuci wydatek na wynagrodzenie syna z kosztów uzyskania przychodów ojca. W efekcie u przedsiębiorcy powstanie zaległość podatkowa, którą będzie musiał zapłacić wraz z odsetkami za zwłokę.

Dostanie też karę?

karbówka może uznać, że zaliczenie do kosztów uzyskania przychodów wynagrodzenia członka rodziny, z którym zawarto fikcyjną umowę, jest oszustwem podatkowym. I postawić zarzuty z kodeksu karnego skarbowego. Kwota grzywny zależy od wysokości uszczuplenia podatkowego, ale musimy liczyć się z tym, że wyniesie przynajmniej kilka tysięcy złotych.

Czy takie fikcyjne umowy się zdarzają?

Nie spotkałam się z nimi. Korzystne rozwiązania podatkowe są jednak silną pokusą i niektórym na pewno trudno jej się oprzeć. Ale jeszcze raz podkreślę: jeśli umowa odzwierciedla rzeczywistość, praca jest faktycznie wykonywana, a świadczone przez dziecko usługi są związane z działalnością rodzica, fiskus nie ma prawa kwestionować rozliczenia.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA