fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

PIT: w nieformalnym związku łatwiej stracić ulgę na dziecko

123RF
Matka żyjąca w konkubinacie nie może skorzystać z odpisu, jeśli zarobiła ponad 56 tys. zł, nawet gdy jej partner nie miał żadnych dochodów.

Dyrektor Izby Skarbowej w Łodzi wyjaśnił w interpretacji, na co muszą uważać rodzice chcący skorzystać z ulgi na dzieci z różnych związków.

Z pytaniem zwróciła się kobieta, która ma dwoje dzieci z różnych związków. Nie skorzystała w ogóle z ulgi rodzinnej za 2014 r. i chciałaby to zrobić teraz, składając korektę PIT. Poinformowała, że jej starszy syn – urodzony w 1988 r. – ukończył studia, pracuje i nadal mieszka razem z nią. Kobieta tworzy wspólne gospodarstwo również ze swoim partnerem, z którym żyje w nieformalnym związku, i drugim dzieckiem, urodzonym w 2002 r. Wyjaśniła, że jej partner, ojciec młodszego dziecka, w 2014 r. nie miał żadnych dochodów.

Zapytała, czy może za zgodą partnera rozliczyć całą ulgę na wspólne dziecko. W 2014 r. jej dochody ze stosunku pracy wyniosły 60,5 tys. zł oraz 44 tys. zł z tytułu działalności wykonywanej osobiście. Zarobiła też 1,3 tys. zł z działalności gospodarczej opodatkowanej stawką liniową, którą obecnie zawiesiła.

Uznała, że nie dotyczą jej żadne przewidziane w przepisach o uldze limity dochodów, gdyż jest matką dwójki dzieci.

Dyrektor Izby Skarbowej uznał jednak to stanowisko za nieprawidłowe. Przypomniał, że ulga przysługuje na każde małoletnie dziecko, w stosunku do którego podatnik wykonywał władzę rodzicielską. W przypadku rodziców jedynaków obowiązuje jednak limit zarobków. Dochody podatników pozostających przez cały rok w związku małżeńskim nie mogą przekroczyć łącznie 112 tys. zł. Do wnioskodawczyni odnosi się inny limit zarobków, który w przypadku rodzica niepozostającego w związku małżeńskim (nawet przez część roku) wynosi 56 tys. zł rocznie.

Dyrektor zaznaczył, że na potrzeby ulgi liczbę dzieci określa się niezależnie od tego, ile ma ich faktycznie dany podatnik. Należy brać pod uwagę tylko te pociechy, które spełniają określone w ustawie kryteria, tj. dzieci małoletnie, w stosunku do których rodzic wykonuje władzę rodzicielską, oraz dzieci pełnoletnie, które rodzic utrzymuje w związku z wykonywaniem obowiązku alimentacyjnego, w tym studentów do ukończenia 25. roku życia.

Tymczasem w 2014 r. starsze dziecko wnioskodawczyni (urodzone w 1988 r.) miało 26 lat. Nie można go więc uwzględnić przy ustalaniu prawa do ulgi za 2014 r.

W tej sytuacji młodsze dziecko traktowane jest jak jedynak. Kobieta nie skorzysta więc z ulgi, gdyż przekroczyła limit dochodów wynoszący 56 tys. zł rocznie. Nie ma znaczenia, że jej parter nie miał w tym czasie dochodów.

Numer interpretacji: IPTPB2/4511 -728/15-3/MG

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA