fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Na niepamięć – superprodukcja

„Szeregowiec Ryan”: zadośćuczynienie dla dziadków dzisiejszych fanów filmu
materiały
XIII-wieczna rewolta w Szkocji, wojna o niepodległość Stanów Zjednoczonych i zapomniane bitwy II wojny światowej zaistniały w wyobraźni milionów dzięki superprodukcjom filmowym.

Od czasu, kiedy film wygrał z literaturą bitwę o świadomość, kinowa popkultura – chcemy tego czy nie – kształtuje nas, zmienia, manipuluje nami i nie bardzo wiemy, jak się przed tym bronić. A może jest to niemożliwe? Jak na dłoni widać, że przesłanie zawarte w filmach wpływa na nasze zachowania i wiedzę o świecie. Kupimy T-shirt z ulubionym bohaterem, pomalujemy twarz tak jak on, zmienimy fryzurę, będziemy śledzić jego fikcyjne konto prowadzone przez macherów od marketingu. To właśnie filmy historyczne uczą nas, jak mamy patrzeć na wydarzenia sprzed tysięcy lat. I dlaczego zupełnie nieznany faraon może w jednej chwili stać się nam całkiem bliski.

Albo Spartanie. Weźmy film „300" (2006 r.) wykorzystujący poetykę komiksu i na pozór mający charakter wyłącznie rozrywkowy. Łopatologicznie wyłożone przesłanie walki włożone w usta króla Sparty Leonidasa dziś nie brzmi wyłącznie komiksowo, a film przypomniał jedną z najważniejszych bitew świata starożytne...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA