fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Tomasz Terlikowski: Gdy dziecko jest prawem i towarem

AdobeStock
Czy drugi człowiek może być tylko środkiem do osiągnięcia celu przez kogoś innego? Czy można wykorzystywać jednego człowieka, by przysłużyć się innemu? To pytania, które stawia przed nami niedawna decyzja brytyjskiego sądu.

Wydawało się, że w przestrzeni cywilizacji chrześcijańskiej, a nawet postchrześcijańskiej i oświeceniowej, sprawa jest ostatecznie rozwiązana. Wystarczy odwołać się do Immanuela Kanta, który za jedną z podstawowych norm moralnych uważał prostą zasadę, by drugiego człowieka zawsze traktować jako cel sam w sobie, a nigdy jako środek do osiągnięcia jakiegoś celu. Ludzka godność wyklucza traktowanie nas, niezależnie od rasy, wieku czy statusu społecznego, jako środków do osiągania jakichkolwiek, nawet najbardziej szlachetnych celów.




A jednak to, co wydawać by się mogło czymś absolutnie oczywistym, fundamentalnym dla myślenia moralnego, niknie, gdy pojawia się problem rzekomych praw jednych do posiadania drugich, praw związanych z in vitro. Proszę się nie niepokoić, nie będę pisał tym razem o „zwyczajnym", standardowym zapłodnieniu pozaustrojowym, lecz o decyzji, którą brytyjski sąd podjął dosłownie kilkanaście dni temu, a która dotyczyła prawa do sfinanso...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA