fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Pawło Hryb. Byłem zakładnikiem Putina

Podczas przesłuchania zasugerowano mi, że mogą mnie zabić i nikt nawet nie będzie wiedział, gdzie jestem – opowiada 21-letni dziś Pawło Hryb
Fotorzepa, Piotr Guzik
Uwiedziony przez młodą Rosjankę poznaną w internecie, a podsuniętą zapewne przez służby, ukraiński student ?trafia przed rosyjski sąd oskarżony o terroryzm. Oto opowieść Pawła Hryba.

22 marca 2019 r. Rostow nad Donem. – W imieniu Federacji Rosyjskiej sąd uznaje oskarżonego za winnego namawiania osoby trzeciej do przeprowadzenia aktu terrorystycznego i zgodnie z częścią 1 § 205 kodeksu karnego FR wymierza karę sześciu lat pozbawienia wolności w kolonii karnej o ogólnym rygorze – przeczytał wyrok sędzia Północnokaukaskiego Wojskowego Sądu Okręgowego. Pilnowany przez konwój rosyjskiej policji „szczególnie niebezpieczny przestępca" – schorowany, niewysoki i szczupły chłopak w koszulce z błękitno-żółtą flagą ukraińską – uważnie przyglądał się sędziemu przez kuloodporną szybę tak zwanego akwarium, postawionego w ciasnej sali sądowej. Po ogłoszeniu wyroku ogłosił głodówkę.




– Co powiedziałem w ostatnim słowie? „Sława narodowi ukraińskiemu, śmierć Federacji Rosyjskiej! Ja się was nie boję!". Powiedziałem to, ponieważ wtedy byłem przekonany, że już nigdy nie wyjdę z rosyjskiego więzienia i nie powrócę na Ukrainę. ...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA