Reklama
Rozwiń
Reklama

Jan Jakub Kolski: I tak zrobiłbym „Ułaskawienie”

- Jestem upartym, prowincjonalnym reżyserem, który nie poddaje się modom. Mam pychy w sam raz tyle, żeby od czasu do czasu odezwać się do moich współczesnych z informacją o sobie – mówi Piotrowi Zarembie Jan Jakub Kolski, twórca „Ułaskawienia".
Jan Jakub Kolski: I tak zrobiłbym „Ułaskawienie”

Foto: Forum

Plus Minus: „Ułaskawienie" to ciąg swoistego cyklu o Popielawach, gdzie się pan wychował. Czy zakładał pan, że opowie tę historię?

Jan Jakub Kolski: Nie, ta droga układa się niejako sama, jako skutek rozmaitych zdarzeń. Po „Historii kina w Popielawach" przez z górą siedem lat musiałem karmić kino cudzą literaturą, bo na moje scenariusze nie mogłem znaleźć pieniędzy. Poza tym – co zrozumiałem niedawno – do „Ułaskawienia" musiałem dorosnąć, więc ta przerwa na „cudze" kino dobrze mi zrobiła.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama