fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Słitfocie Andrzeja Dudy i kokietujący zmianą Rafał Trzaskowski

Kto się będzie śmiał ostatni? Wieczór wyborczy Rafała Trzaskowskiego w Warszawie, 28 czerwca. Na telebimie telewizyjna relacja z wieczoru wyborczego Andrzeja Dudy w Łowiczu
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Nie wiadomo już, czego życzyć Polsce. Wojny na górze po zwycięstwie polityka opozycji czy domknięcia się monopartyjnego układu władzy po wygranej obecnego prezydenta.

Przed pierwszą turą, zastanawiając się, który z kandydatów dźwiga największy ciężar, uznałem, że dwaj najważniejsi, bo na ich barkach spoczywa cała spuścizna zmieniających się u władzy obozów, nawet jeśli nie mieli na nią wpływu. Ale za bardziej obciążonego uznałem Rafała Trzaskowskiego. Wyraźnie źle się czuje w atmosferze „walki o wszystko", a wyborcza wyprawa do różnych zakamarków Polski to dla niego podróż do dalekich krajów. Andrzej Duda ćwiczył słitfocie z prowincjonalną Polską przez całą kadencję.

Te okoliczności się nie zmieniły. A jednak kiedy obserwowałem obu polityków w wieczór wyborczy, nieco skorygowałem ogólne wrażenie, kto tu jest mocniejszy, a kto słabszy.

Hunwejbini za plecami

Andrzej Duda tego wieczoru przemawiał w Łowiczu do tłumu, który właściwie mu nie pomagał. Jego grzeczne gratulacje dla Rafała Trzaskowskiego zostały powitane buczeniem i nieco aroganckimi okrzykami: „Tu jest Polska!". Jak się w tej sytuacj...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA