fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Jak się zaczyna pedofilia w Kościele

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski i jego zastępca milczą w sprawie filmu braci Sekielskich. Na zdjęciu protest w obronie ofiar księży pedofilów przed siedzibą KEP, Warszawa, 17 maja
EAST NEWS, Jakub Kamińśki
Misterium nieprawości – tak o skandalach pedofilskich mówił św. Jan Paweł II. Ta tajemnica, która nadal wielu przeraża i zaskakuje, ma swoje głębokie przyczyny. Bez odpowiedniej diagnozy trudno będzie poradzić sobie z problemem.

Oświadczenie prymasa (dobre i szybkie) dotyczące skierowania sprawy do Watykanu, ważne komentarze odpowiedzialnych za walkę z przestępstwami, krótki komentarz kurii wrocławskiej (też dobry), zawierający w istocie przyznanie się do winy (choć raczej uczynione nieświadomie), stanowisko kurii kaliskiej – to wszystko, co wydał w ostatnich dniach polski Kościół w sprawie zarzutów sformułowanych przez braci Sekielskich w filmie „Zabawa w chowanego".

Milczy przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki, choć w innych sprawach często i niekiedy ostro zabiera głos, ze świecą szukać komentarza gorliwie walczącego z wrogimi chrześcijaństwu ideologiami wiceprzewodniczącego episkopatu abp. Marka Jędraszewskiego. Milczą także inni. Tak jakby strategię przemilczania tematu, udawania, że nic się nie stało, uznano za najlepsze z rozwiązań. A przecież na dole księża nieustannie stykają się z pytaniami o tę sprawę, katolicy świeccy muszą tłumaczyć się z zarzu...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA