4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Kalifornijska senator Kamala Harris próbuje dowieść, że przyszłoroczne prawybory, a następnie wybory mogą należeć do czarnoskórej kobiety i wcale nie musi być to Michelle Obama
Po zwycięstwie wyborczym Donalda Trumpa w 2016 roku nastrój wśród elit Partii Demokratycznej przypominał strach z roku 1968. Szczególnie nielubiany przez demokratów były wiceprezydent Richard Nixon pokonał wówczas Huberta Humphreya i po ośmiu latach przerwy ponownie znalazł się w Białym Domu, tym razem już jako jego gospodarz.
Demokraci postrzegali Nixona jako człowieka nie do końca racjonalnego, któremu nie należy powierzać wyższego stanowiska, aby pod wpływem impulsu i emocji nie sprowadził na Amerykę nieszczęścia. Obawiali się również, że były wiceprezydent może w nowej roli odwrócić wielkie reformy socjalne z połowy lat 60. Chociaż obawy te okazały się w pewnej mierze bezzasadne, do następnych wyborów w 1972 roku demokraci przystąpili w bojowym nastroju, podbudowani sukcesem w wyborach do Kongresu dwa lata wcześniej. Przekrój kandydatów, którzy zdecydowali się spróbować swoich sił w prawyborach, był zaskakująco duży i obejmował nie tylko starych politycznych wyjadaczy, ale też kobiety – jedną czarnoskórą i jedną z japońskimi korzeniami. Nigdy wcześniej demokraci nie wystawiali tak zróżnicowanego grona kandydatów do walki o najwyższy urząd w państwie.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Czy Polsce potrzebna jest „imperialna opowieść”, czy raczej chłodna podmiotowość państwa średniego? W podcaście...
„Niebo. Rok w piekle” zmusza nas do odpowiedzi na kilka trudnych pytań.
Szum wiatru i tęsknota. Dźwięki ulotne i delikatne, a jednak rezonujące w słuchaczu z ogromną mocą.
„Ride 6” to okazja, by bezpiecznie poszaleć na motocyklu.