4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 14.02.2019 11:21 Publikacja: 15.02.2019 09:00
Cóż to za „Ecce Homo”? Gdzie krew? Gdzie ból fizyczny po biczowaniu? A jednak czuje się, że za tym perfekcyjnym ciałem, namalowanym przez Agnieszkę Koncką, jest ból, zgryzota i opuszczenie
Foto: Rzeczpospolita
Zanim dostałem tego houellebecqowskiego Chrystusa, długo wcześniej (wszystko roztapia się w strzępkach mgły), zanim uderzyła mnie więc z taką nieoczekiwaną mocą ta nowa, wyjątkowa interpretacja, fascynowały mnie głównie ikony. Skąd to się wzięło? Mniemam, że z domu mojej ciotki Danuty w Krynicy, gdzie na ścianie salonu wisiała i do dziś wisi między licznymi Nikiforami niewielka ikona Świętego Jerzego. Kanon, Święty Jerzy na wysmukłym koniu, z uniesioną do góry włócznią, a u stóp smok. Ni to się wije w ziemskim prochu, ni to czai do niespodziewanego ataku. Za chwilę pewnie błyśnie rozdwojonym językiem i chluśnie rudym ogniem. To jednak za chwilę. Moment, w którym uchwycił go pobożny mnich, autor tego cerkiewnego dziełka, to absolutna dominacja Jerzego. Bizantyjski rycerz opromieniony krągłą aureolą w najświętszym spokoju i z pewnością ręki doświadczonego szachisty dźga grotem włóczni jaszczurczy łeb delegata piekieł. To chwila tryumfu. Pieją z radości niebiańskie chóry, niewidoczny Bóg Ojciec klaszcze z zachwytu. Padalec jest gdzie jego miejsce, jeszcze dwie mikrosekundy, jeszcze jedna, a szatan odejdzie w nicość.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Prawie 40 lat zmowy milczenia w sprawie wykorzystywania seksualnego małoletniej przez księdza. Różne sygnały świ...
„Źródło czerni” trzyma w napięciu, czasami możemy mieć wrażenie, że fabuła niepotrzebnie się przedłuża, ale na s...
„Cartaventura: Lhasa” to okazja, by poznać losy Alexandry David-Néel.
To Kelly? Czy Clooney? A może tylko naczynie, w którym mieści się idea bożyszcza tłumów?
W opowieści Courcola kryje się refleksja na temat siły rodzinnych związków i prawdziwej przyjaźni.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas