4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 09.01.2019 23:52 Publikacja: 11.01.2019 19:00
Foto: materiały prasowe
Niestety, napisana przez producenta Joshuę Longa opowieść science fiction o Polsce Anno Domini 2003 nie jest ani ciekawym polskim serialem, który mógłby zaintrygować amerykańskiego widza, ani nie jest widowiskowym produktem amerykańskiego przemysłu filmowego, zdolnym zainteresować Polaków. Powstała dziwna hybryda postrzegania polskiej historii, zniekształcona perspektywą amerykańskiej kultury, ostatecznie trafiająca w próżnię.
Fabuła wygląda następująco: komunizm w Polsce się nie skończył, tylko pod wpływem serii zamachów terrorystycznych w 1983 r. ewoluował w system podobny do chińskiego. Władza stawia na nowe technologie, pozwala na prowadzenie biznesu, a jedyne czego pilnuje, to sfery kultury, której kontrola ma gwarantować społeczną stabilność. W wizji Polski z roku 2003, do którego przenosi nas akcja serialu, nasz kraj miejscami jest rozwinięty lepiej niż w rzeczywistości roku 2019. A już z pewnością odgrywa politycznie ważniejszą rolę w regionie i stoi wyżej w gospodarczym łańcuchu. Posiada arsenał nuklearny, a produkowane nad Wisłą wysokotechnologiczne ekrany smartfonów wysyłane są na eksport do Stanów Zjednoczonych. Co poniektórzy mogliby wzdychać do takiego scenariusza polskiej historii.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Serial „Stranger Things” udowodnił, że nostalgia za latami 80. i 90. to nie tylko trend – to głębokie pragnienie...
Osadzeni w Rosji końca lat trzydziestych „Dwaj prokuratorzy” Sergieja Łoźnicy są przestrogą dla współczesnego św...
„Highlands Fishing” pozwala choć na chwilę oderwać się od pługa…
„Dandadan” to opowieść prowadzona całkowicie bez trzymanki, gdzie humor miesza się z kolejnymi przygodami.
Na scenach progresywnych i tych tradycyjnych, a nawet w kościelnych podziemiach – oto moja subiektywna lista naj...
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas