fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Miriam Borenstein: Zrozumieć chasydyzm, by przełożyć Tokarczuk

Fotorzepa, Jerzy Dudek
O kapliczce w luce semantycznej, kłopotach z tłumaczeniem gwary i przerwanych lekturach Sienkiewicza opowiada izraelska autorka przekładów literatury polskiej na język hebrajski Miriam Borenstein.

Plus Minus: Czy to pani trafiła na „Księgi Jakubowe", czy to raczej „Księgi Jakubowe" trafiły na panią?

Wydawnictwo Carmel postanowiło je przetłumaczyć i zwrócono się do mnie.

Znała pani wcześniej książki Olgi Tokarczuk?

Trochę tak, bo nawet przedtem tłumaczyłam fragment powieści „Prowadź swój pług przez kości umarłych" na targi książki w Jerozolimie do katalogu.

Ponoć przymierza się pani do przekładu „Króla" Szczepana Twardocha?

Jestem w kontakcie z wydawnictwem, które jest wstępnie zainteresowane. Rozmowy trwają, może kiedyś się uda. Wydawnictwo czeka, aż książka ukaże się po angielsku.

Ma pani także w dorobku przekład biografii Ireny Sendlerowej autorstwa Anny Bikont.

Ta książka ma się ukazać w Izraelu lada dzień. Za to teraz pracuję pełną parą nad „Prowadź swój pług..." Olgi. To już jest pewne, mamy umowę i będzie premiera.

Jak wrażenia po lekturze? To odmienna stylistyka niż „Księgi Jakubowe".

To jest zupeł...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA