fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Daesh

Solidarność po niemiecku

AFP
Niemiecki rząd deklaruje pomoc Francji w walce z dżihadystami w Syrii, zdając sobie sprawę, że naloty nie rozwiążą sprawy.

Wszystko wskazuje na to, że w najbliższy piątek Bundestag wyrazi zgodę na użycie Bundeswehry w walce z tzw. Państwem Islamskim (inaczej Daesz lub ISIS). Lotnictwo przygotowuje do akcji sześć samolotów zwiadowczych Tornado oraz airbusa, który służy do tankowania samolotów w powietrzu. Na Morze Śródziemne wysłana zostanie fregata, której zadaniem będzie osłona francuskiego lotniskowca „Charles de Gaulle".

W sumie w misji uczestniczyć będzie 1200 niemieckich żołnierzy. Bundeswehra udostępni walczącym z Daesz siłom dane satelitarne oraz wszystkie inne informacje potrzebne w walce.

– Wszystko to nie oznacza, że Niemcy idą na wojną w Syrii. Cała misja jest pomyślana w pierwszej kolejności jako wyraz solidarności z Francją – tłumaczy „Rz" Gunter Mulack, były ambasador RFN w Syrii. Podobnie jak wielu niemieckich ekspertów nie ma złudzeń, że same ataki lotnicze na pozycje dżihadystów czy też na ich szlaki handlu ropą naftową nie doprowadzą do upadku struktur ISIS. Do tego potrzebne byłoby wojsko lądowe. – Uczestnictwa Bundeswehry w takich siłach nie można całkowicie wykluczyć – pisze tygodnik „Spiegel", powołując się na opinię Andre Wüstnera, przewodniczącego Deutsche Bundesverbandes. – Takiego rozwiązania nikt w Niemczech obecnie nawet nie rozważa – twierdzi Mulack.

Partie koalicji rządowej nie mają wątpliwości, iż misja Bundeswehry w Syrii jest całkowicie zgodna z konstytucją, która głosi, iż siły zbrojne mogą być użyte wyłącznie w celu obronnym, w której to definicji mieszczą się także działania w ramach zbiorowego systemu bezpieczeństwa. Rząd powołuje się przy tym na uchwaloną w listopadzie z inicjatywy Francji rezolucję ONZ na temat zwalczania terroryzmu w wykonaniu ISIS. Nie brak jednak zastrzeżeń ze strony Zielonych oraz postkomunistycznego ugrupowania Die Linke o braku wystarczających przesłanek prawnych do użycia Bundeswehry w konflikcie na Bliskim Wschodzie.

Tym bardziej że do mediów przedostał się właśnie raport niemieckiego wywiadu BND wskazujący na coraz bardziej skomplikowaną sytuację w regionie. Także za sprawą Arabii Saudyjskiej, która usiłuje wykorzystać wydarzenia w Syrii do uzyskania statusu mocarstwa regionalnego. Grozi to otwartą konfrontacją z Iranem, który wspiera syryjskiego prezydenta Baszara Asada.

W tej chwili w misjach zagranicznych bierze udział 3 tys. żołnierzy Bundeswehry w wielu regionach świata. Największa liczba stacjonuje w Kosowie w ramach misji NATO.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA