fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Robert Gwiazdowski: W polskim sądownictwie wszystko jest możliwe

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Sądy administracyjne mają „wymierzać sprawiedliwość", „kontrolując zgodność z prawem działań administracji". Ale jak mają to robić, skoro wielu sędziów to byli pracownicy administracji podatkowej?

Sąd Rejonowy w Lublinie – i to Wydział Karny – przedstawił Trybunałowi Konstytucyjnemu pytanie dotyczące zgodności z ustawą zasadniczą opodatkowania sprzedaży nieruchomości otrzymanej w spadku (sprawa P 1/19).

Co ciekawe, sądy administracyjne „wobec braku wątpliwości co do konstytucyjności tych przepisów" uparcie nie uwzględniały wniosków o wystąpienie w tej sprawie do TK. A wątpliwości istnieją. I muszą być chyba poważne, skoro marszałek Kuchciński w stanowisku Sejmu stwierdził, że kwestionowany przepis z konstytucją zgodny nie jest. Za to prokurator Ziobro stwierdził, że jest. Obaj mają rację. Jak to możliwe? W polskim sądownictwie wszystko jest możliwe.

Przepis jest z konstytucją zgodny, bo można opodatkować dochód ze sprzedaży odziedziczonej nieruchomości – czyli różnicę między ceną jej sprzedaży a jej wartością w momencie nabycia ustaloną zgodnie z przepisami ustawy o podatku od spadków i darowizn. Sprzeczna z konstytucją jest jego wykładnia dokonywana przez sądy administracyjne, które mają „wymierzać sprawiedliwość", „kontrolując zgodność z prawem działań administracji". Ale jak mają to robić, skoro wielu sędziów to byli pracownicy administracji podatkowej?

Nawet stanowisko Sejmu nie było w stanie wzbudzić ich wątpliwości co do tego, czy na pewno do opodatkowania sprzedaży odziedziczonej nieruchomości stosuje się jeden z przepisów ustawy o podatku dochodowym, skoro zgodnie z innym jej przepisem „nie stosuje się jej do przychodów podlegających przepisom o podatku od spadków i darowizn". Gdyby nabrali wątpliwości, to musieliby uchylać decyzje określające podatek od takich transakcji na podstawie art. 2a ordynacji podatkowej, który wprost wprowadził do ustawodawstwa wywiedzioną z art. 2 konstytucji zasadę rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika. Na szczęście sędzia z Lublina nie był pracownikiem administracji podatkowej.

Naczelny Sąd Administracyjny się myli – jak się mylił przez lata w sprawie opodatkowania ofiar ulgi meldunkowej. Teraz się myli w sprawie opodatkowania wdów i sierot, które muszą sprzedać odziedziczoną nieruchomość, by spłacić długi spadkowe.

Mam dla TK radę: orzeknijcie, że przepis jest niezgodny z konstytucją, o ile prowadzi do opodatkowania podatkiem dochodowym przychodu ze sprzedaży nieruchomości w wysokości nieprzewyższającej przychodu z tytułu jej nabycia ustalonego zgodnie z przepisami ustawy o podatku od spadków i darowizn. A dla NSA mam radę: zmieńcie głupią linię orzeczniczą, zanim zrobi to TK.

Taki challenge: czy lepszy dla podatników będzie „pisowski" TK czy platformerski „nasz sąd".

Autor jest adwokatem, profesorem Uczelni Łazarskiego i szefem rady WEI

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA