fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Tomasz Marczyński: Iustitia - stowarzyszenie sędziów konsekwentnych

Fotorzepa, Piotr Guzik
W artykule pod tytułem „Stowarzyszenie sędziów radykalnych", zamieszczonym w Rzeczpospolitej w dniu 4 sierpnia 2020 r., redaktor Tomasz Pietryga odniósł się do bieżącej działalności Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia". W krótkim tekście zawarł wiele nieprawdziwych zarzutów podnoszonych od 2016 roku wobec Iustitii przez rządzących oraz podporządkowanych im sędziów i media.

Autor powątpiewa w reprezentatywność Iustitii dla środowiska sędziowskiego, sugeruje oderwanie zarządu stowarzyszenia od jego członków oraz brak demokratycznych procedur wewnątrz stowarzyszenia. Nie przedstawia jednak żadnych argumentów. Tymczasem wystarczy zapoznać się z zamieszczonymi na stronie internetowej Iustitii statutem i informacjami z życia stowarzyszenia, by przekonać się, że jest dokładnie odwrotnie. Wbrew nadziejom rządzących w ostatnich latach liczebność Iustitii wzrasta a nie spada. Kierunki i formy działania stowarzyszenia wypracowywane są w stałych i regularnych spotkaniach szerokiej rzeszy jego członków. Zarząd Krajowy natomiast poddawany jest na corocznych zjazdach ocenie ponad 150 delegatów iustitian z całej Polski, wybranych w demokratycznej procedurze, uzyskując od 2016 r. zawsze ponad 90 % głosów poparcia. Życzę takich standardów demokratycznych każdej organizacji w Polsce.

W omawianym tekście red. Pietryga zarzucił także Iustitii upolitycznienie oraz przede wszystkim radykalizację działań, prowadzące do postawienia organizacji poza systemem prawa w Polsce. Polemikę z pierwszą tezą przedstawiłem już na łamach Rzeczpospolitej 9 marca 2018 r. Jest aktualna i nie ma potrzeby jej powtarzać. Warto tylko dodać, że wydarzenia z ostatnich 2 lat tylko potwierdziły słuszność przedstawionych tam ocen. Jedyni upolitycznieni sędziowie w Polsce zasiadają dziś w neoKRS, Trybunale Konstytucyjnym, nowo powołanych izbach Sądu Najwyższego, komisjach egzaminacyjnych czy zajmują funkcje prezesów w sądach powszechnych, korzystając pełną garścią z przywilejów, jakie w rewanżu zapewnili im rządzący.

Mam jednak problem ze zrozumieniem istoty zarzutu radykalizacji Iustitii. Autor nie ma chyba na myśli formy ostatnich działań stowarzyszenia. Od 30 lat przecież różne organy w Iustitii przyjmują pisemne stanowiska i nigdy nie budziło to żadnych kontrowersji. Co więcej, z tak ostrą oceną nie spotkały się bardziej zdecydowane działania Iustitii z czasów rządów koalicji PO-PSL, takie jak wysyłanie czerwonych kartek do premiera Donalda Tuska, bojkot komisji wyborczych czy organizowanie „dni bez wokandy".

Zakładam zatem, że chodzi o treść stanowiska zarządu Iustitii z dnia 3 sierpnia 2020 r. Dokonano w nim oceny prawnej uchwały Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN w sprawie ważności wyboru prezydenta RP. Zarząd stwierdził bowiem, że w świetle orzeczeń TSUE i 3 połączonych Izb SN z dnia 23 stycznia 2020 r. uchwała ta jest nieważna. Konsekwencją takiego prawnego stanowiska jest konkluzja, że aby zakończyć procedurę wyborczą w wyborach prezydenckich, powinno dojść do ponownego wydania takiej uchwały, tym razem przez sędziów Sądu Najwyższego prawidłowo powołanych.

Nie wiem na czym polega radykalność tego stanowiska. Pogląd, że należy stosować powszechnie obowiązujące orzeczenia najważniejszych organów sądowych w Polsce i Unii Europejskiej jest raczej szeroko podzielany także poza środowiskiem prawniczym. Jego radykalność być może przejawia się w tym, że jest sprzeczny ze stanowiskiem rządzących. Trudno jednak jest mi to jednoznacznie ocenić, ponieważ jako sędzia zajmuję się prawem i wymiarem sprawiedliwości a nie polityką.

Jeżeli zatem konsekwentne stanie na straży Konstytucji i praworządności w warunkach rozkładu demokratycznego państwa prawnego w Polsce jest przejawem radykalizmu, to ja taki zarzut przyjmuję z dumą. Chciałbym jednak, aby w dzisiejszych czasach, kiedy polityka wobec sądownictwa polega głównie na nagonce na sędziów w atmosferze kłamstw i insynuacji, towarzyszyło mi dziennikarstwo, które opiera się na faktach a nie przekazie rządzących polityków. Nawet jeśli dziennikarstwo takie należałoby obecnie nazwać radykalnym.

- Autorem jest sędzia Tomasz Marczyński, członek zarządu SSP Iustitia.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA