fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Timmermans i Tanchev szukają paragrafu na Polskę

Adobe Stock
Komisja Europejska i rzecznik generalny TSUE przy pomocy materiałów o nieustalonej treści chcieliby dyktować skład polskiego organu konstytucyjnego, Krajowej Rady Sądownictwa. Tak wynika z ujawnionej publicznie – przez pełnomocnika polskiego rządu przed TSUE – skargi Komisji Europejskiej przeciwko Polsce w sprawie C-619/18 (skrócenie kadencji sędziów Sądu Najwyższego)

Wyboru sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa przez parlament nie zakwestionował Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z dnia z dnia 24 czerwca 2019 r., Komisja Europejska przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej, C-619/18, EU:C:2019:531. W tym zakresie Polska wygrała z Komisją. Możemy przekonać się o tym dopiero wtedy, gdy porównamy treść wyroku ze skargą Komisji inicjującą postępowanie przed Trybunałem. To, co na stronach internetowych Trybunału znajdujemy pod hasłem „skarga", w rzeczywistości w pełnym wymiarze zawiera tylko „zarzuty" (i żądania strony skarżącej) – jeden z koniecznych składników liczącej zwykle kilkadziesiąt stron skargi – a dosłownie rzecz biorąc jest jednostronicowym „streszczeniem skargi". Po raz pierwszy w niniejszym tekście zostaną ujawnione publicznie fragmenty skargi w sprawie C-619/18 pozwalające ustalić, w jakich okolicznościach Trybunał nie zgodził się z argumentacją Komisji kwestionującą wybór sędziów do KRS przez parlament, a nie przez sędziów, jak chciała Komisja.

Skarga o uchybienie asocjacją zarzutów i argumentów

Komisja Europejska dysponuje czysto dyskrecjonalnym uprawnieniem do przedstawienia Trybunałowi Sprawiedliwości Unii Europejskiej skargi o stwierdzenie uchybienia przez państwo członkowskie zobowiązaniom traktatowym (art. 258 akapit drugi Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej).

Trybunał jest uprawniony do badania z urzędu, czy spełnione zostały przesłanki wniesienia skargi o stwierdzenie uchybienia (tak w szczególności wyroki z dnia 31 marca 1992 r. w sprawie C 362/90 Komisja przeciwko Włochom, Rec. str. I 2353, pkt 8 i z dnia 27 października 2005 r. w sprawie C 525/03 Komisja przeciwko Włochom, Zb.Orz. str. I 9405, pkt 8).

Skarga Komisji, żeby nie została uznana przez Trybunał za niedopuszczalną, musi być dwuskładnikowa, bez względu na to, jaki podział na rozdziały i podrozdziały (tytuły i podtytuły) znajdujemy w jej „spisie treści", bowiem takowy też zawiera. Oprócz (1) spełniających określone kryteria zarzutów naruszenia konkretnego przepisu prawa Unii (i związanymi z zarzutami żądaniami strony skarżącej), skarga musi zawierać (2) odpowiedniej jakości argumenty na poparcie uchybienia prawa Unii (bezprawności), czyli powody stawiania zarzutów, a te koncentrują się na sferze faktów i przepisach prawa krajowego, wymierzonych w prawo Unii.

Istotne jest też odpowiednie połączenie zarzutów i argumentów (powodów skierowania do Trybunału tych zarzutów) sformułowanych na ich poparcie, tak jak to czynimy w procesie każdej subsumpcji.

„Streszczenie skargi" owszem oprócz zarzutów (i żądań) zawiera argumenty, ale tylko „główne", tj. takie, które nie spełniają wymaganych przesłanek skargi. Trybunał sformułował bowiem wymóg „spójnego i szczegółowego przedstawienia powodów, które doprowadziły Komisję do przekonania [do zarzutów], iż państwo członkowskie uchybiło jednemu ze zobowiązań ciążących na nim na mocy traktatu". Tym samym zarzuty muszą mieć „podstawy" (argumenty, powody), aczkolwiek same taż muszą być zreferowane „w sposób spójny i precyzyjny, umożliwiając państwu członkowskiemu oraz Trybunałowi właściwe zrozumienie charakteru zarzucanego naruszenia prawa wspólnotowego, co jest niezbędne temu państwu do skutecznej obrony, a Trybunałowi do oceny istnienia naruszenia" – tak wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 4 maja 2006 r., Komisja p. Zjednoczonemu Królestwu, C-98/04, EU:C:2006:288, pkt 17-18 oraz wskazane tam orzecznictwo.

Zarzuty bez logicznego połączenia z podstawą nie mają znaczenia prawnego, o czym przekonała się Komisja np. w tejże sprawie C-98/04 (skarga zostaje odrzucona jako niedopuszczalna).

Nie miałyby więc sensu twierdzenia typu (w odniesieniu do wyroku w sprawie C-619/18), żaden z dwóch zarzutów Komisji zawartych w skardze przeciwko Polsce nie dotyczył KRS.

Słowem, skarga stanowi asocjację zarzutów i argumentów.

Inaczej mówiąc, skarga jest subsumcją odpowiednich argumentów („spójnych i szczegółowych") pod odpowiednie zarzuty („spójne i precyzyjne"). Dochodzi do ustalenia konsekwencji prawnych (oceny prawnej, kwalifikacji prawnej) argumentów, a nie zarzutów.

Na podstawie „streszczenia skargi" zamieszonego na witrynie internetowej TSUE prawnik nie zdoła ustalić, w jakim zakresie skarga została uwzględniona (Komisja wygrała, czyli przegrało państwo członkowskie, przeciwko któremu skierowana była skarga), a w jakim zakresie nie (Komisja przegrała, czyli wygrało państwo członkowskie). Co najwyżej na podstawie „głównych argumentów" (skonfrontowanych z zarzutami) może wywnioskować, jaka jest główna wygrana Komisji, chociaż w danej sprawie z punktu widzenia interesu prawnego państwa członkowskiego owa główna wygrana może nie być czymś istotnym, a istotny może być inny argument niż nazywany przez Komisję głównym – tak jak było w interesującej nas sprawie (C-619/18). W tej sprawie już zamieszczona na stronach Trybunału opinia rzecznika generalnego uważnemu Czytelnikowi zdradza szczegóły co do szczegółowych argumentów skargi w takim zakresie, że przybliży nas do ustaleń co do legalności wyboru członków KRS przez parlamentarzystów. Jednak niezbędna jest wiedza o składnikach koniecznych skargi. W przeciwnym razie poprzestaniemy na lekturze „streszczenia" i nie będziemy wiedzieli o konieczności poszukiwań „szczegółowych" argumentów, a stosowny wyimek z opinii rzecznika generalnego będzie bez znaczenia.

Fałszywe „ugruntowane standardy europejskie"

Lektura opinii rzecznika generalnego Evgeniego Tancheva przedstawiona w sprawie C-619/18 (w dniu 11 kwietnia 2019 r., EU:C:2019:325), pkt 31 i przyp. 8 – pozwala wyciągnąć wniosek w odniesieniu do przegranej Komisji co do wyboru KRS. Czytamy tam bowiem:

„Komisja uważa również, że reforma KRS, w ramach której, z naruszeniem norm europejskich ([przypis 8: „Komisja odnosi się w szczególności do zalecenia Komitetu Ministrów Rady Europy [CM/Rec (2010)12] z dnia 17 listopada 2010 r. w sprawie niezależności, efektywności i odpowiedzialności sędziów (zwanego dalej „zaleceniem z 2010 r."), pkt 27.]), większość stanowią sędziowie wybrani przez władzę parlamentarną, a nie przez innych sędziów, nie może zagwarantować niezawisłości sędziowskiej".

Wyposażeni w wiedzę, iż „streszczenie skargi" nie jest skargą, przystąpimy do poszukiwania szczegółowych argumentów charakteryzujących skargę jako taką. Toteż, aby uzyskać konieczną asocjację, argument przytoczony za skargą w pkt 31 opinii rzecznika generalnego (w sprawie C-619/18) subsumbujemy pod jeden z dwóch zarzutów (znanych ze strony internetowej TSUE: „Po drugie, Komisja utrzymuje, że przepisy ustawy o Sądzie Najwyższym, przyznające Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej dyskrecjonalne prawo do przedłużenia czynnej służby sędziów Sądu Najwyższego, naruszają zasadę niezawisłości sędziowskiej"). Inna rzecz, że to, co rzecznik generalny w ślad za Komisją nazywa „normami europejskimi" nie istnieje; Komisja w skardze określa to mianem „standardów europejskich", a we wcześniejszych dokumentach (poniżej wskazanych) „ugruntowanymi standardami europejskimi".

Ujawnijmy więc nieuwzględniony przez Trybunał argument z odpowiedniego fragmentu skargi Komisji w sprawie C-619/18 (Bruksela, dnia 2 października 2018 r., sj.f(2018)5479064), rozdział (tytuł) 3 („Przepisy ustawy o Sądzie Najwyższym, przyznające Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej dyskrecjonalne prawo do przedłużenia czynnej służby sędziów Sądu Najwyższego, naruszają zasadę niezawisłości sędziowskiej"), podrozdział (podtytuł) 3.2 „Ocena spornych przepisów krajowych", s. 25, pkt 71, przyp. 52:

„Obowiązek zasięgnięcia opinii Krajowej Rady Sądownictwa nie usuwa nadmiernej swobody uznania przyznanej Prezydentowi RP. Krajowa Rada Sądownictwa jest związana jedynie ogólnikowymi kryteriami, a jej opinia nie jest dla Prezydenta RP wiążąca. W każdym razie, po reformie Krajowej Rady Sądownictwa, która składa się obecnie z sędziów-członków wybranych przez Sejm z naruszeniem europejskich standardów w zakresie niezawisłości sędziów [przyp. 52: „Zob. w szczególności zalecenie Komitetu Ministrów Rady Europy z 2010 r. (CM/Rec(2010)12), które stwierdza (pkt 27), że Rady Sądownictwa powinny być złożone co najmniej w połowie z członków wybranych przez przedstawicieli sędziów spośród sędziów wszystkich szczebli i z poszanowaniem zasady pluralizmu wewnątrz wymiaru sprawiedliwości. Zob. również pkt C ppkt (ii) Planu działania Rady Europy z 2016 r. przyjętego przez Komitet Ministrów; pkt 27 Opinii Rady Konsultacyjnej Sędziów Europejskich (CCJE) nr 10 w sprawie Rady Sądownictwa w służbie społeczeństwu; oraz pkt 2.3 standardów Europejskiej Sieci Rad"], udział Krajowej Rady Sądownictwa w podejmowaniu decyzji nie może stanowić skutecznej gwarancji niezawisłości sędziowskiej".

Co istotne, poza przytoczeniem treści pkt 27 zalecenia Komitetu Ministrów Rady Europy z 2010, Komisja nie podaje treści innych podanych w skardze jednostek redakcyjnych „prawa miękkiego" ani nie wskazuje adresów bibliograficznych (w tym stron internetowych), pod którymi byłyby dostępne. Wreszcie strona 33 skargi (ostatnia), zatytułowana „Lista załączników", zawiera m.in. polskie ustawodawstwo, np. Załącznik nr A1. „tytuł": „Ustawa z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym (wersja skonsolidowana z dnia 12 czerwca 2018 r.)", „ilość stron": „str. 1-92", „Punkty niniejszej skargi, w których załącznik został powołany": „Przypis 1, str. 4". Jednak „akty" wskazane w przyp. 52 nie zostały uwzględnione w „liście załączników", a tylko w oparciu o te „akty" Komisja w skardze argumentuje zarzut naruszenia niezawisłości sędziowskiej poprzez sposób wyboru sędziów do KRS – czego, jak już odnotowaliśmy, nie uwzględnił w wyroku TS. Komisja posługuje się więc materiałami, których treści nie ustaliła.

W oparciu o wspomniany pkt 27 zalecenia Komitetu Ministrów Rady Europy z 2010 (bez podania treści, a nawet adresu) i inne tego typu akty (także bez podania treści, a nawet adresu) rzecznik generalny Evgeni Tanchev w opinii przedstawionej w dniu 27 czerwca 2019 r. w sprawach połączonych C-585, 624 i 625/18, EU:C:2019:551 – stwierdza: „W szczególności w radach sądownictwa powinni co do zasady zasiadać sędziowie wybrani przez członków ich środowiska, aby uniknąć manipulacji i nadmiernej presji" (pkt 126 i przyp. 84). Jest to na tyle ogólnikowe, że Czytelnik nie może zorientować się nawet, czy w radach sądownictwa powinni zasiadać wyłącznie sędziowie wybrani przez sędziowie, czy tacy sędziowie może powinni stanowić jedynie większość, a może mniejszość.

Nie patrząc na tak wątłą argumentację, rzecznik generalny sformułował w szczególności następujące zarzuty:

- "sam sposób powoływania członków KRS ujawnia nieprawidłowości, które mogą zagrozić jej niezależności od organów ustawodawczych i wykonawczych" (pkt 132);

- "uregulowanie to [przewidujące, że kandydaci na członków KRS wybieranych spośród sędziów mogą być zgłaszani przez grupę 2000 polskich obywateli lub co najmniej 25 sędziów] jest w stanie niekorzystnie wpływać na niezależność KRS" (pkt 134).

Wszystko zaczęło się od przedstawionego przez Komisję w trybie procedury czysto politycznej (art. 269 TfUE: Trybunał Sprawiedliwości jest właściwy do orzekania w sprawie legalności aktu przyjętego przez Radę Europejską lub Radę zgodnie z art. 7 TUE wyłącznie w odniesieniu do przestrzegania postanowień czysto proceduralnych przewidzianych w tym artykule) „Uzasadnionego wniosku zgodnie z art. 7 ust. 1 Traktatu o Unii Europejskiej dotyczącego praworządności w Polsce z dnia 20 grudnia 2017 r." (https://eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=COM:2017:0835:FIN:PL:PDF).

Wskazane w tym dokumencie „standardy" – powielane bezrefleksyjnie w skardze Komisji w sprawie C-619/18 oraz w opinii rzecznika generalnego w tej sprawie, a także w opinii rzecznika generalnego w sprawach połączonych C-585, 624 i 625/18 – mają charakter ogólnikowych wniosków de lege ferenda, na dodatek sformułowanych ex cathedra (bez uzasadnienia).

W pkt 141 wniosku czytamy:

„Poważne zastrzeżenia budzi również nowy system wyboru sędziów-członków Krajowej Rady Sądownictwa. W ugruntowanych standardach europejskich, w szczególności w rekomendacji Komitetu Ministrów Rady Europy z 2010 r., stwierdza się, że '[Rada Sądownictwa] powinna być złożona co najmniej w połowie z sędziów, wybranych przez ich przedstawicieli spośród sędziów wszystkich szczebli i z poszanowaniem zasady pluralizmu wewnątrz wymiaru sprawiedliwości' [przypis 111: „Pkt 27; zob. również pkt C ppkt (ii) Planu działania Rady Europy z 2016 r.; pkt 27 Opinii nr 10 Rady Konsultacyjnej Sędziów Europejskich (CCJE) dotyczącej Rady Sądownictwa w służbie społeczeństwu; oraz pkt 2.3 sprawozdania Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa za lata 2010–2011 dotyczącego Rad Sądownictwa"; przytoczony pkt 27 rekomendacji Komitetu Ministrów Rady Europy z 2010 r. sformułowany został bez jakiegokolwiek uzasadnienia (https://search.coe.int/cm/Pages/result_details.aspx?ObjectID=09000016805afb78).

Skoro wymogiem ma być wybór do rady sądownictwa sędziów „przez ich przedstawicieli spośród sędziów wszystkich szczebli", to należy zapytać, co robił na rozprawie w sprawach połączonych C-585, 624 i 625/18 rzecznik generalny, skoro później w swojej opinii nie odniósł się do stwierdzenia przedstawiciel KRS, że w Polsce przez ponad dwadzieścia lat tylko dwóch sędziów sądu rejonowego zasiadało w Radzie.

Dalej czytamy w tymże „uzasadnionym wniosku":

Organizacja systemu wymiaru sprawiedliwości, obejmująca ewentualne utworzenie Rady Sądownictwa, leży w gestii państw członkowskich. Kiedy jednak taka Rada Sądownictwa zostaje utworzona, jak miało to miejsce w Polsce, jej niezależność musi być zagwarantowana zgodnie z europejskimi standardami".

Wskazując w tym wniosku ww. pkt C podpunkt ii „Planu działania Rady Europy z 2016 r.", Komisja nie podała ani treści, ani adresu bibliograficznego. Zajrzyjmy więc do tego – ogólnikowego – dokumentu (CM(2016)36 final, pkt C podpunkt ii (https://rm.coe.int/1680700285):

„Zapewnienie odpowiedniego udziału wymiaru sprawiedliwości w wyborze, mianowaniu i awansowaniu sędziów, przy jednoczesnym ograniczeniu nadmiernej [przypis 1: „ oznacza każde działanie podejmowane poza istniejącymi ramami prawnymi, które zakłóca procesy, o których mowa, w stopniu, w jakim niezależność i bezstronność sądownictwa jest znacznie zagrożona"] ingerencji władzy wykonawczej lub parlamentarnej w ten proces".

Z kolei wskazany przez Komisję ww. pkt 27 Opinii nr 10 Rady Konsultacyjnej Sędziów Europejskich (CCJE) – też bez treści i adresu – brzmi:

„Nie narzucając żadnej konkretnej metody wyboru, CCJE jest zdania, że sędziowie zasiadający w Radzie Sądownictwa powinni być wybierani przez równych sobie, przy zastosowaniu metod gwarantujących jak najszerszą reprezentację władzy sądowniczej na wszystkich jej poziomach" (https://rm.coe.int/168074744c).

W uzasadnionym wniosku Komisji dotyczącym praworządności w Polsce, w pkt 143, przyp. 115 (teza: Zakaz wpływu polityków na powołania sędziowskie jako wymóg niezależności i bezstronności sądownictwa) wskazano orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sposób na tyle nierzetelny (wręcz przypadkowy), że nijak się ma do treści tezy, którą ma potwierdzić: wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z dnia 23 kwietnia 2015 r., Morice przeciwko Francji, skarga nr 29369/10, § 78 – chodzi o obawy dotyczące braku bezstronności sędziego („fear a lack of impartiality"). ETPC doszedł do wniosku, że daje o sobie znać wątpliwość co do bezstronności sędziego (i stanowi przesłankę wyłączającą) orzekającego w składzie Sądu Najwyższego w sprawie, której dotyczy skarga przedmiotowa (do ETPC), w kontekście jego wcześniejszych wypowiedzi medialnych dotyczących innej sprawy, w której orzekał ten sędzia i wypowiadał się wtedy przed wydaniem wyroku, aczkolwiek w imieniu wszystkich sędziów sądu; w takiej sytuacji, skoro wyłączenie sędziego nie nastąpiło, Trybunał rozstrzygnął, iż doszło do naruszenia art. 6 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (§ 81-92 tego wyroku).

Hans Timmermans i Evgeni Tanchev w nieistniejącej rzeczywistości

Uzasadniony wniosek uruchamiający procedurę praworządności wobec Polski i skargę w sprawie C-619/18 firmował osobiście wiceprzewodniczący Komisji Hans Timmermans. Normy, które podwładni wiceprzewodniczącego Komisji nazwali „ugruntowanymi standardami europejskimi", a z których w kolejnych opiniach korzysta rzecznik generalny Evgeni Tanchev – w rzeczywistości nie istnieją. Ne jest w każdym bądź razie tak, aby w krajach członkowskich Unii rady sądownictwa złożone były „co najmniej w połowie z sędziów, wybranych przez ich przedstawicieli", a tym bardziej nie jest tak, jak chce rzecznik generalny w opinii w sprawie C-619/18 (pkt 31), aby „większość stanowili sędziowie wybrani przez [...] przez innych sędziów".

Na przykład weźmy pod uwagę duńską radę sądownictwa. W wydanym przez Europejską Sieci Rad Sądownictwa (dalej ESRD) „Przewodniku po Europejskie Sieci Rad Sadownictwa" (http://www.krs.pl/admin/files/wwm-encj/encj_guide__pol_%20v%2007.%2010.pdf), na pytanie dotyczącej Danii: „Czy sędziowie stanowią większość składu? [Rady]" – pada odpowiedź: „Nie, organ nie składa się w większości z sędziów". W Danii minister powołuje członków Rady. Co istotne, tamtejsza Rada nie zajmuje się nominacjami sędziowskimi. Chodzi o to, że do tego stopnia w państwach członkowskich Unii nie ma „wspólnych cech" (jak chce rzecznik generalny) modelu rad sądownictwa, że wyodrębnia się rozmaite rodzaje modeli (z których każdy też nie jest jednolity) tych rad. Dzieje się tak, ponieważ w poszczególnych państwach „każda rada sądownictwa jest wyjątkowym produktem specyficznego rozwoju w kulturze prawnej" (W. Voermans, Councils for the Judiciary in Europe: Trends and Models, [w:] The Spanish Constitution in the European Constitutional Context, ed. F.F. Segado, Madrid 2003, s. 2134); inaczej mówiąc: „Rady sądownicze stanowią produkt rozwoju kulturowego w systemie prawniczym, który z kolei jest głęboko zakorzeniony w historycznym, kulturowym i społecznym kontekście poszczególnych krajów" (W. Voermans, P. Albers, Councils for the Judiciary in EU Countries, European Commission for the Efficiency of Justice (CEPEJ), Leiden 2003, s. 106).

O tym, że np. hiszpańska Rada powoływana jest przez parlament wie Komisja, o czym świadczy „Unijna tablica wyników wymiaru sprawiedliwości 2019" (https://ec.europa.eu/info/sites/info/files/justice_scoreboard_2019_en.pdf), tabela nr 54 zatytułowana „Appointment of judges-members of the Councils for the Judiciary: involvement of the judiciary" („Powołanie członków Rad Sądownictwa będących sędziami: udział sądownictwa"), gdzie czytamy:

„ES (Hiszpania): członkowie Rady będący sędziami są powołani przez Parlament - Rada przekazuje Parlamentowi listę kandydatów popieranych przez stowarzyszenia sędziów lub 25 sędziów".

Twierdzenie Komisji wypowiadane w procedurze praworządności oraz w procedurze o stwierdzenie naruszenia (i analogicznie w opiniach rzecznika generalnego), że w Polsce KRS jest wybierana niezgodnie z „ugruntowanymi standardami europejskimi" należy więc nazywać nieprawdą kwalifikowaną, czyli kłamstwem.

Inna rzecz, że Tabela ta i jej opis zostały tak skonstruowane, aby Polska wwypadła jak najgorzej, tzn. kryteria tak są dobrane, aby pokazywały półprawdę, np. w odniesieniu do Danii nie ma mowy o tym, że tam Rada nie ma wpływu na nominacje sędziowskie. Analogicznie w zakresie rad brytyjskich, w odniesieniu do których czytamy w Tabeli:

„UK. Członkowie Rad będący sędziami są wybierani przez sędziów". Rzeczywistość jest inna. W Wielkiej Brytanii ze względu na strukturę państwa istnieją trzy rady sądownictwa, ale żadna z nich nie posiada kompetencji w zakresie nominacji sędziowskich. Mało tego, brytyjskie rady funkcjonują w gruncie rzeczy na podstawie decyzji osób pełniących rolę szefów sądownictwa w poszczególnych krajach stanowiących Zjednoczone Królestwo.

Dodajmy jeszcze, że we Francji sędziowie stanowią mniejszość w składach właściwych do nominacji sędziowskich Najwyższej Rady Korpusu Urzędników Sądowych. W Portugali sędziowie stanowią mniejszość Wysokiej Rada Sądownictwa. Holenderska Rada Sądownictwa składa się z czterech członków wyznaczonych dekretem królewskim na okres sześciu lat, w tym dwóch jest sędziami; z formalnego punku widzenia Rada nie zajmuje się powołaniami sędziowskimi i sędziowie są w Holandii powoływani, tak jak członkowie Rady, dekretem królewskim z rekomendacji ministra, po niesformalizowanych konsultacjach ze środowiskiem sędziowskim.

Zamiast podsumowania

Komisja Europejska w „Wezwaniu do usunięcia uchybienia – Uchybienie nr 2019/2076" z dnia 3 kwietnia br., w przyp. 60 – w odniesieniu do wybierania do Rady Sądownictwa sędziów przez sędziów – nie mówi już o „ugruntowanych standardach europejskich", tylko o standardach określonej organizacji, a konkretnie Grupy Państw Przeciwko Korupcji. Dodajmy, że zgodnie z art. 288 akapit 5 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej nawet zalecenia i opinie instytucji Unii nie mają mocy wiążącej dla adresatów. Chociażby w świetle tego uregulowania czymś niedopuszczalnym jest, aby zalecenia i opinie pozaunijnych organizacji eksperckich – o charakterze ogólnikowym i sformułowane ex cathedra, na zasadzie wniosków de lege ferenda – miały moc wiążącą.

Autor jest prof. nadzw. dr hab. nauk prawnych, adwokatem – pełnomocnikiem polskiego rządu przed TSUE m.in. w sprawach połączonych 558/18 i C-563/18.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA