fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ochrona środowiska

Zastępca RPO reaguje na słowa Rzymkowskiego ws. praw zwierząt

Fotorzepa, Jakub Czermiński
Zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich Stanisław Trociuk napisał do Tomasza Rzymkowskiego w związku z jego wypowiedzią, że "zwierzęta nie mają zdolności do czynności prawnych".

W podręczniku dla klas trzecich szkół podstawowych „Ja i moja szkoła na nowo" wydawnictwa MAC Edukacja ukazano przypadki łamania praw zwierząt. Autorzy podręcznika wymienili m.in.: występy w cyrku, hodowla dla futer, kłusownictwo czy sprzedaż żywych karpi.

- Informacja o tego rodzaju treściach w podręczniku dla najmłodszych bardzo mnie zaskoczyła, a zarazem zbulwersowała. Uważam, że szkoła nie powinna być miejscem ideologicznej indoktrynacji - komentował w rozmowie z „Naszym Dziennikiem" Tomasz Rzymkowski. Wiceminister edukacji przekonywał, że w naukach prawnych nie występuje pojęcie „prawa zwierząt". - Jest ono związane jedynie ze sferą wyobrażeń ideologicznych - uważa.

Czytaj także:

- Według nauki, prawo jest przypisane Bogu i ludziom. Jest prawo Boskie, które nazywane jest także naturalnym, i to wynikające z systemów wartości, którymi żyje dane społeczeństwo. Z nich również wynikają pewne obowiązki, które człowieka ma względem zwierząt. Jak choćby to, że rolnik, który zajmuje się hodowlą, nie może zwierząt głodzić czy dręczyć. Ale zwierzę nigdy nie może być podmiotem praw. Pojęcie „prawa zwierząt" nie istnieje - mówił Rzymkowski, wywołując dyskusję i krytykę nie tylko ze strony opozycji.

Zdaniem zastępcy Rzecznika Praw Obywatelskich wypowiedź ta może być sprzeczna z celami edukacji wczesnoszkolnej, zawartymi w rozporządzeniu MEN z 14 lutego 2017 r. w sprawie podstawy programowej wychowania przedszkolnego oraz podstawy programowej kształcenia ogólnego dla szkoły podstawowej, w tym dla uczniów z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu umiarkowanym lub znacznym, kształcenia ogólnego dla branżowej szkoły I stopnia, kształcenia ogólnego dla szkoły specjalnej przysposabiającej do pracy oraz kształcenia ogólnego dla szkoły policealnej - szczególnie w zakresie edukacji przyrodniczej oraz rozwoju emocjonalnego uczniów.

- Wypowiedź ta może być odebrana jako kwestionowanie wartości, jaką jest wychowywanie dzieci i młodzieży w duchu odpowiedzialności i dbałości o dobrostan środowiska naturalnego, w tym edukowanie ich o systemie ochrony zwierząt w Polsce - pisze Stanisław Trociuk.

Za nieuzasadnione Rzecznik uznaje stwierdzenie, że pojęcie „praw zwierząt" nie występuje w nauce prawa i jest „związane ze sferą wyobrażeń ideologicznych". - Choć pojęcie to nie jest wskazane wprost w obowiązujących w Polsce aktach normatywnych, w tym w ustawie z 1997 r. o ochronie zwierząt, obecne jest zarówno w zagranicznej, jak i polskiej literaturze prawniczej - zauważa zastępca RPO.

- Termin „prawa zwierząt" jest używany na polskich uczelniach. Jeden ze specjalistycznych kursów przedmiotowych na Wydziale Prawa Uniwersytetu w Białymstoku nosi nazwę „Ochrona praw zwierząt". Wydział „Artes Liberales" Uniwersytetu Warszawskiego prowadzi przedmiot „Akty prawne dotyczące zwierząt", zaś Pracownia Pytań Granicznych Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza - „Prawa człowieka. Prawa zwierząt?". Standardy prawnej ochrony zwierząt są tematem konferencji naukowych, podczas których eksperci posługują się tym terminem. Należy także zauważyć działalność międzynarodowych organizacji zajmujących się ochroną zwierząt, które od lat podejmują starania o prawne uregulowane kwestii praw zwierząt - wyjaśnia Trociuk.

Źródło: rp.pl / RPO
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA