fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Jacuzzi w klubie fitness to nie przydomowy basen - wyrok WSA

Fotolia.com
Firmę, która w swojej działalności udostępnia wannę do masażu obowiązują bardziej rygorystyczne zasady bezpieczeństwa, w tym np. systematyczne badanie jakości wody. Przy czym nie zwalnia jej z tego to, że codzienne wymienia wodę w wannie.

Powiatowy inspektor sanitarny nakazał spółce prowadzącej klub fitness wykonywanie systematycznych i udokumentowanych badań jakości wody w jacuzzi. Miała także sporządzać i ustalać z inspektorem sanitarnym harmonogram poboru próbek wody. Inspektorzy wskazali termin wykonania tych obowiązków.

Zabrakło badań jakości wody

Z akt wynikało, że w toku planowanej kontroli sanitarnej w obiekcie spółki stwierdzono nieprawidłowości dotyczące oceny jakości wody w jacuzzi. Chodziło o brak systematycznych i udokumentowanych badań jakości wody oraz brak harmonogramu poboru próbek wody ustalonego z inspektorem sanitarnym.

W ocenie inspektorów nieprawidłowości naruszają przepisy w sprawie wymagań, jakim powinna odpowiadać woda na pływalniach. Na ich podstawie zarządzający basenem w celu utrzymania właściwej jakości kąpieli zobowiązany jest do badań jakości wody, zgodnie z harmonogramem ustalonym z inspektorem sanitarnym.

Drobnoustroje lubią ciepło

Organ wyjaśnił, że wysoka temperatury wody w jacuzzi jest czynnikiem sprzyjającym rozwojowi drobnoustrojów chorobotwórczych. Tym samym może negatywnie wpływać na jakość wody i stanowić zagrożenie dla kąpiących się, powodując wiele różnorodnych infekcji, m.in.: zapalenie spojówek, zmiany skórne, czy dolegliwości o charakterze żołądkowo-jelitowym. Ponadto w aerozolu wodno-powietrznym mogą rozwijać się bakterie legionella. Dlatego regularne badania wody zgodnie z aktualnym stanem prawnym, pozwolą na kontrolę i weryfikację procesu jej dezynfekcji oraz pozwolą na podjęcie działań naprawczych w przypadku stwierdzenia pogorszenia jej parametrów, a tym samym zapewnią bezpieczeństwo kąpiącym się.

To nie tradycyjna pływalnia

Spółka nie zgadzała się z rozstrzygnięciem. W odwołaniu przekonywała, że klub prowadzony przez nią w ramach działalności gospodarczej, nie może być z oczywistych względów uznany za obszar wodny, bądź pływalnię w rozumieniu ustawy o bezpieczeństwie osób przebywających na obszarach wodnych. Powołała się na pismo przewodniczącej sekcji krajowej pracowników stacji sanitarno-epidemiologicznych NSZZ "Solidarność" wskazujące, że przepisy dotyczące badań jakości wody znajdują zastosowanie wyłącznie do basenów na pływalniach. Tymczasem jacuzzi w klubie nie jest połączone z basenem bądź innymi jacuzzi.

Zdaniem firmy urzędnicy inspekcji w sposób bezpodstawny zrównują właściwości techniczne i sanitarne małego jacuzzi z pływalnią, dla której mają zastosowanie sporne przepisy. Spółka przekonywała, że nie ma ustawowego obowiązku kontrolowania jakości wody, a mimo to podejmuje działania zmierzające do zapewnienia odpowiedniej jakości wody w jacuzzi, codziennie wymieniając wodę.

Jest ustawowa definicja

Ta argumentacja nie przekonała organu odwoławczego. Wskazując na definicję pływalni w art. 2 pkt 8 ustawy o bezpieczeństwie osób przebywających na obszarach wodnych podniósł, że pływalnią jest obiekt kryty lub odkryty, z wodą przepływową (w przypadku jacuzzi - obiekt kryty), przeznaczony do pływania lub kąpieli, posiadający co najmniej jedną nieckę basenową z trwałym brzegiem i dnem, wyposażony w urządzenia i pomieszczenia sanitarne, szatnie i natryski.

W ocenie organu uwzględniając rodzaj obiektu oraz jego przeznaczenie i wyposażenie, jacuzzi spełnia ustawową definicję pływalni. W celu zapewnienia bezpieczeństwa osobom z niego korzystającym, zarządzający obiektem powinien dostosować się do wymagań określonych w rozporządzeniu w sprawie wymagań, jakim powinna odpowiadać woda na pływalniach.

Organ odwoławczy podkreślił, iż wszelkie opinie, interpretacje czy pisma, nie są wykładnią prawa. Nie jest nim tym bardziej pismo przewodniczącej „Solidarności" dotyczące jedynie uwag do projektu rozporządzenia w sprawie wymagań, jakim powinna odpowiadać woda na pływalniach.

Zmiana wody to za mało

W ocenie organu odwoławczego sam fakt codziennej wymiany wody w wannie nie zwalnia zarządzającego od systematycznych badań jakości wody. Czynność ta nie zapewnia bezpieczeństwa zdrowotnego osobom korzystającym z jacuzzi, gdyż nie tylko woda w samej wannie bądź układzie może być źródłem zanieczyszczeń. Bakterie mogą bytować w filtrach, w systemie doprowadzającym wodę, w dyszach itp. Aby ocenić chociażby skuteczność procesu dezynfekcji niezbędne jest regularne badanie jakości wody zarówno pod względem mikrobiologicznym jak i fizykochemicznym. Ponadto konieczne jest także zwrócenie uwagi na bakterie Legionella. Zwłaszcza, że jacuzzi to miejsce, w którym panują sprzyjające warunki do tworzenia się aerozoli wodno-powietrznych, a w aerozolach mogą występować bakterie.

Spółka zaskarżyła decyzję, ale Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy też nie przyznał jej racji. Zauważył, że skarżąca posiada na terenie klubu fitness, którego jest właścicielem, jacuzzi.

WSA nie zgodził się, że użytkowany przez skarżącą obiekt nie może być ani obszarem wodnym ani pływalnią. Zauważył, że oba te pojęcia zostały zdefiniowane w ustawie o bezpieczeństwie osób przebywających na obszarach wodnych. Zdaniem sądu nie można uznać, że samo posiadanie przez obiekt niecki (niecek) basenowych o łącznej powierzchni mniejszej niż 100 m.kw., wyłącza go spod działania ustawy.

Odnośnie pojęcia „pływalni" sąd podkreślił, że jest ono zdefiniowane w ustawie o bezpieczeństwie osób przebywających na obszarach wodnych.

W ocenie sądu z definicji pływalni wynika, że wiele obiektów można zakwalifikować do kategorii pływalni, nawet jeśli nimi nie są w potocznym tego słowa znaczeniu. Ustawodawca nie wskazał zamkniętego katalogu obiektów, które są pływalniami. WSA przyznał, że nie ma ustawowej definicji „jacuzzi". Pod tym pojęciem rozumiana jest „wanna lub mały basen z zainstalowanymi dyszami, z których wypływa pod ciśnieniem woda masująca ciało".

Zdaniem WSA w spornym przypadku mamy do czynienia z obiektem krytym, posiadającym co najmniej jedną nieckę basenową z trwałym brzegiem i dnem, z wodą przepływową, przeznaczonym do kąpieli, wyposażonym w urządzenia sanitarne, szatnie i natryski.

Spełnione kryteria oceny

W konsekwencji jest to obiekt spełniający kryteria pływalni. Sądu nie przekonał argument spółki, że w świetle wykładni dokonanej przez inspekcję definicję pływalni spełnia np. przydomowy basen używany w okresie lata. Jego zdaniem nie można bowiem utożsamiać profesjonalnie prowadzonej działalności gospodarczej polegającej na świadczeniu usług fitness, czy też kąpieli w jacuzzi dla bliżej nieokreślonej grupy klientów, z prywatnym, samodzielnym zażywaniem kąpieli we własnym basenie. Takie porównanie jest nieuprawnione jeśli zważyć skalę zagrożenia, wynikającego z prowadzenia określonego rodzaju działalności gospodarczej.

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy z 13 czerwca 2017 r. ©?

Sygnatura akt: I SA/Bd 212/17

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: a.tarka@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA