fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Ustawa PiS: zakaz zwrotu reprywatyzowanych warszawskich kamienic z lokatorami

Fotorzepa / Marta Bogacz
Dekretowiec jest bez szans na przejęcie mieszkania z dzikim lokatorem.

W Warszawie reprywatyzacja będzie coraz trudniejsza. W Sejmie trwają prace nad przepisami, które zamykają drogę do zwrotu nie tylko kamienic z lokatorami.

Czytaj także:

Więcej uprawnień

Chodzi o projekt nowelizacji dwóch ustaw: o gospodarce nieruchomościami oraz o szczególnych zasadach usuwania skutków prawnych decyzji reprywatyzacyjnych dotyczących nieruchomości warszawskich wydanych z naruszeniem prawa. Jego autorami są posłowie PiS. Projekt był już trzykrotnie skreślany z porządku głosowań w Sejmie, ostatnio w piątek. Prawdopodobnie zostanie przegłosowany na najbliższym posiedzeniu Sejmu, tj. 7 sierpnia.

Nowela wyraźnie zakazuje zwrotu reprywatyzowanych warszawskich kamienic z lokatorami, czego stołeczny ratusz nie robi od lat. Takiego jednak zakazu nie ma wprost w przepisach. Zmienić mają się natomiast zasady wypłaty odszkodowań lokatorom zwróconych warszawskich budynków. Środki odzyskane dotychczas przez komisję weryfikacyjną na ten cel mają trafić na Fundusz Reprywatyzacji. I to on, a nie ratusz, ma wypłacać odszkodowania lokatorom. Natomiast wszystkie sprawy o wypłaty tych rekompensat, które toczą się obecnie w sądach, mają zostać umorzone.

– Dzięki temu ratusz nie będzie już blokował wypłaty odszkodowań przyznanych lokatorom przez komisję weryfikacyjną. Do tej pory wszystkie decyzje wydane w tej sprawie były zaskarżane do sądu, co uniemożliwiało wypłatę tych pieniędzy. Zmiana przepisów rozwiąże problem – tłumaczy Sebastian Kaleta.

Według warszawskiego ratusza zarzuty są bezpodstawne. I to nie on jest winien temu, że odszkodowania nie trafiły jeszcze do lokatorów.

Kontrowersje przy odszkodowaniach

– Jesteśmy za tym, by lokatorzy, którzy nie otrzymali pomocy po zreprywatyzowaniu kamienic, dostali odszkodowania. Powinny być jednak wypłacone na podstawie jasnych przepisów prawa. Ustawa o komisji weryfikacyjnej, na podstawie której wypłaca się odszkodowania, została napisana na szybko, dlatego przyjęte w niej rozwiązania budzą poważne kontrowersje prawne – wyjaśnia Karolina Gałecka z warszawskiego ratusza.

– Główną wadą jest to, że orzeczenia o odszkodowaniach dla lokatorów są kolejnym etapem po decyzjach komisji weryfikacyjnej dotyczących nieruchomości. Gdy zatem sąd administracyjny uchyla decyzje komisji, to orzeczenia odszkodowawcze tracą podstawy prawne – dodaje Karolina Gałecka.

Proponowane zmiany podobają się natomiast Jakubowi Żaczkowi z Komitetu Obrony Lokatorów.

– Czekaliśmy na nie. Dzięki zakazowi zwrotu lokatorzy mogą czuć się bezpiecznie. Obecnie w przepisach jest furtka, która na to pozwala.

Niesprawiedliwy zakaz

Projekt wydłuża listę okoliczności, w jakich nie wolno zwrócić nieruchomości dawnemu właścicielowi. Prawnicy uważają, że praktycznie zamyka to drogę do reprywatyzacji w stolicy.

Nowe przepisy zakazują bowiem zwrotu całej kamienicy, nawet jeżeli jest zajęte tylko jedno mieszkanie, a osoba, która w nim mieszka, nie ma żadnego tytułu do tego lokalu.

Nie będzie wolno oddawać budynku, jeżeli w czasie drugiej wojny światowej został zniszczony w 50 proc. (dziś 66 proc.), a jego odbudowę lub remont przeprowadzono ze środków publicznych.

Zakaz obejmie niezabudowaną działkę budowlaną, jeżeli zostanie np. wydzierżawiona. Na zwrot nieruchomości nie ma też co liczyć spadkobierca zabytkowej nieruchomości, którego zdaniem prezydenta Warszawy nie stać na jej utrzymanie, istnieje więc ryzyko, że popadłaby w ruinę.

Nie wolno oddać także nieruchomości przeznaczonej lub wykorzystanej na inne cele publiczne niż określone w art. 6 ustawy o gospodarce nieruchomościami.

Dotyczy to również nieruchomości, których chociażby mały fragment został oddany na cel publiczny, np. na parking czy park.

– Projekt zamyka drogę do jakiejkolwiek reprywatyzacji w Warszawie. I to bez żadnego odszkodowania. To jest głęboko niesprawiedliwe – uważa Maciej Obrębski, adwokat specjalizujący się w reprywatyzacji. – Rozumiem wprowadzenie zakazu zwrotu kamienicy z lokatorami, ale dlaczego nie wolno zwrócić pustostanu bezprawnie zajmowanego przez jeden osobę albo gdy tylko kilka metrów trawnika jest zielenią publiczną? Nie bardzo też rozumiem, dlaczego ubogiemu dawnemu właścicielowi nie można zwrócić jego ojcowizny, gdy nie ma środków na jej remont. A co z dworami i pałacami w zasobach Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa? One często niszczeją i nikomu to nie przeszkadza – uważa mec. Maciej Obrębski. – Natomiast przepis zakazujący zwrotu nieruchomości przeznaczonej na bliżej nieokreślone cele publiczne zostawia furtkę do nadinterpretacji. Nie precyzuje bowiem, o jakie inne cele chodzi.

Inaczej uważa Sebastian Kaleta.

– Przepisy dotyczą zakazu zwrotu budynków z lokatorami. Większość nowych przesłanek dotyczy tego zagadnienia. Dodatkowo doprecyzowane zostały przesłanki dla budynków użytkowanych publicznie – twierdzi.

Etap legislacyjny: przed trzecim czytaniem w Sejmie

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA