fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Sąd o wywłaszczeniu pod budowę nowej dzielnicy w Wiśle

123RF
Decyzja o osiągnięciu celu wywłaszczenia nie została przekonująco uzasadniona.

Działki, o których zwrot wystąpili spadkobiercy ich właściciela, zostały przejęte na podstawie ustawy wywłaszczeniowej z 1958 r. Celem wywłaszczenia była budowa dzielnicy wczasowo-wypoczynkowej w Wiśle – przypomnieli wnioskodawcy. Obecnie teren, o którego zwrot się starają, należy do gminy. Nie jest zabudowany ani w żaden sposób zagospodarowany. Nie został więc wykorzystany na cel zgodny z decyzją wywłaszczeniową.

Czytaj także:

Starosta cieszyński uznał, że w takiej sytuacji jest zobowiązany orzec o zwrocie nieruchomości niewykorzystanej na cel wywłaszczenia. Ale w wyniku odwołania gminy Wisła wojewoda śląski uchylił decyzję starosty i odmówił zwrotu nieruchomości. Stwierdził, że zgodnie z ogólnym celem wywłaszczenia miały być one wykorzystane jako tereny zielone wchodzące w skład dzielnicy wczasowo-wypoczynkowej planowanej w Wiśle. Nadal mają też taki charakter. Wojewoda powołał się m.in. na uchwałę Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Katowicach z 1969 r. w sprawie planu ogólnego dla Wisły i Ustronia oraz na decyzję w sprawie lokalizacji szczegółowej. Zgodnie z tym planem wspomniane działki miały pozostać niezabudowane i stanowić część terenu zielonego otaczającego domy wczasowe. Ponieważ nie utraciły tego charakteru i nadal jest to teren zielony, w większości zalesiony, otaczający jeden z wybudowanych domów wczasowych, cel wywłaszczenia został osiągnięty – zdecydował wojewoda.

W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach wnioskodawcy nie zgodzili się z twierdzeniem, że w ramach celu wywłaszczenia nieruchomości na budowę dzielnicy wczasowo-wypoczynkowej mieści się nie tylko zabudowanie terenu domami wczasowymi, ale także pozostawienie na zadrzewionym zboczu góry dziko rosnącej zieleni. W wyniku wywłaszczenia górski teren wcale nie stał się terenem zielonym wchodzącym w skład mającej powstać dzielnicy i otaczającym planowane budynki wczasowe, lecz nieużytkiem porośniętym trawą i samosiejkami – przekonywali skarżący. Nie ma tu najmniejszych śladów zagospodarowania powiązanego z istniejącą zabudową. Nie każda infrastruktura czy tereny zielone mogą być uznane za osiągnięcie celu wywłaszczenia, polegającego na budowie dzielnicy wczasowo-wypoczynkowej, jeżeli nie są z nią ściśle związane.

WSA stwierdził, że decyzja wojewody orzekająca o osiągnięciu celu wywłaszczenia nie została przekonująco uzasadniona. Ustalenie, jakoby wywłaszczone działki stanowiły nieurządzony, niezabudowany teren zielony, będący uzupełniającym elementem infrastruktury dzielnicy wczasowo-wypoczynkowej, nie ma potwierdzenia w materiale dowodowym. Przeznaczenie w decyzji wywłaszczeniowej nieruchomości pod tereny zielone powinno się przejawiać w jakimś konkretnym, widocznym zagospodarowaniu na ten cel – stwierdził WSA.

Zauważył także, iż stanowisku gminy i wojewody, że zgodnie z celem wywłaszczenia działki powinny pozostać terenem zielonym w dzielnicy wczasowo-wypoczynkowej, przeczy okoliczność, że w obecnym planie zagospodarowania nie został on wyłączony spod zabudowy, lecz uznany za teren zabudowy domów wczasowych i pensjonatów. Ze względu na te wszystkie okoliczności WSA uchylił decyzję wojewody śląskiego, który ma ponownie rozpatrzyć sprawę.

Wyrok jest nieprawomocny.

Sygnatura akt: II SAGl 1062/18

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA