fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Koronawirus: ułatwienia dla budujących to iluzja

Adobe Stock
Inwestorzy będą mogli ubiegać się o pozwolenie na budowę i składać zawiadomienie o jej zakończenie w formie elekronicznej.

Tarcza antykryzysowa 2.0. przewiduje zmiany w formalnościach budowlanych, by nie blokowały inwestycji.

Nowe przepisy zakładają, że przy pomocy ePUAP-u można składać wnioski o wydanie pozwolenia na budowę razem z projektem budowanym w formie elektronicznej. Dziś nie jest to możliwe.

– To dobre rozwiązanie. Daje wybór inwestorowi z jakiej formy skorzysta: czy z tradycyjnej papierowej czy z elektronicznej - uważa Bogdan Dąbrowski, radca prawny z Urzędu Miasta w Poznaniu.

Tarcza przyznaje urzędnikom prawo zrezygnowania z postępowania administracyjnego z udziałek stron, gdy istnieje taka możliwość, oraz udostępniania w formie elektronicznej akt sprawy i poszczególnych dokumentów.

- Nie przyśpieszy to jednak postępowania. Nie będzie się toczyło tak jak przed epidemią. Obecnie w urzędach są niedobory kadrowe. Wiele osób jest na urlopach związanych z opieką nad dzieckiem - wyjaśnia mec. Dąbrowski.

Proponuje się również, by po ukończeniu budowy można było przesłać do powiatowego nadzoru budowlanego w formie elektronicznej zawiadomienie o zakończeniu budowy. Taką możliwość wprowadza się też w wypadku budynków wielorodzinnych, o co zabiegali deweloperzy. Zmiana ma pomóc inwestorom w szybszym załatwianiu formalności.

– Nadal niezbędne będą obowiązkowe kontrole przeprowadzane przez nadzór budowlany, a z nimi jest obecnie duży problem. Powiatowi inspektorzy nadzoru budowlanego nie przychodzą na budowy – mówi Przemysław Dziąg, radca prawny w Polskim Związku Firm Deweloperskich. – Przez krótką chwilę w nielicznych przypadkach kontrole odbywały się online. Kierownik budowy za pomocą kamery pokazywał inwestycję, a inspektor oglądał budowę w swoim komputerze. Po interwencji głównego inspektora nadzoru budowlanego zrezygnowano z tej formy – dodaje.

Tarcza odwiesza bieg niektórych terminów administracyjnych. Chodzi m.in. o warunki zabudowy i zagospodarowania terenu, uchwałę o lokalizacji inwestycji mieszkaniowych.

– Nie odwiesza terminów w wypadku wielu innych decyzji, np. środowiskowej. I co najgorsze, będzie można składać zawiadomienie o zakończeniu budowy przy pomocy ePUAP-u, ale niewiele się na tym zyska. Nowe przepisy przewidują, że po złożeniu zawiadomienia trzeba poczekać 14 dni. W tym czasie nadzór budowlany ma się zastanowić, czy chce wnieść sprzeciw i nałożyć obowiązek uzyskania pozwolenia na użytkowanie, czy nie – tłumaczy Przemysław Dziąg.

Nowa tarcza nie odwiesza niestety biegu tego terminu. Deweloper nie skorzysta więc wiele na elektronicznym zawiadomieniu o zakończeniu budowy. Będzie musiał czekać, aż mnie czas epidemii i termin zostanie odwieszony. Co prawda przepisy dopuszczają możliwość wydania zaświadczenia, że nadzór budowlany nie wniesie sprzeciwu, ale niezbędne jest przy tym czynne uczestnictwo organu, a na to liczyć na razie nie można.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA