fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Walka ze smogiem: czy kominki w domach trzeba będzie rozebrać?

Adobe Stock
Wbrew przewidywaniom związanym z uchwałami antysmogowymi kominki zapewne będą mogły pozostać. Tyle że w charakterze dekoracji, albo na prąd lub gaz.

Trzeba będzie jednak załatwić sprawy z okresów, w których stare piece kaflowe były przerabiane właśnie na kominki.

Taki przerobiony kominek stał w jednym z pokoi na parterze domu należącego do trzech skonfliktowanych współwłaścicieli. Małżeństwo zajmuje pierwsze piętro, trzecia współwłaścicielka parter. W pismach do organów nadzoru budowlanego małżeństwo domagało się wydania nakazu rozbiórki kominka. Zarzucało, że został wybudowany samowolnie i przyłączony do niesprawnego komina. Natomiast właścicielka kominka oświadczyła, że po odcięciu jej w 1996 r. przez sąsiadów od centralnego ogrzewania z pieca w piwnicy ogrzewała pomieszczenia na parterze piecem kaflowym. Gdy wskutek długiego użytkowania jego obudowa się wypaliła, przerobiła go na kominek, nie zmieniając dotychczasowego podłączenia do trzonu kominowego. Kominek jest więc po prostu starym piecem w nowej obudowie.

Mimo to zapadła decyzja o rozbiórce. Powiatowy, a następnie wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego w Krakowie uznali, że rozbiórka pieca i wykonanie w jego miejsce kominka oznaczały w istocie przebudowę parteru budynku, gdyż nastąpiła zmiana systemu grzewczego. Nie podłączono też przewodu wentylacji grawitacyjnej.

Właścicielka kominka zaskarżyła te decyzje do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie. Już wcześniej przed tym sądem i w Naczelnym Sądzie Administracyjnym skonfliktowane strony toczyły spory o ocenę stanu technicznego przewodów kominowych i o to, kto ma usunąć nieprawidłowości.

Tym razem skarżąca twierdziła, że w miejscu, w którym obecnie stoi kominek, działał stary piec kaflowy identycznych rozmiarów, podłączony do tego samego przewodu kominowego. Nie doszło zatem do przebudowy instalacji grzewczej. A gdyby kominek rzeczywiście rozebrano, kobieta zostałaby całkowicie pozbawiona ogrzewania.

WSA ocenił, że organy nadzoru budowlanego popełniły wiele błędów, i uchylił obie zaskarżone decyzje. Zdaniem sądu błędnie domagano się – jako warunku legalizacji kominka – stwierdzenia prawa do dysponowania nieruchomością na cele budowlane oraz zgody pozostałych współwłaścicieli.

Nie uzasadniono, dlaczego pomieszczenie, w którym stoi kominek, miałoby wymagać wentylacji grawitacyjnej, stosowanej tylko przy spalaniu drewna. Nie uwzględniono opinii mistrza kominiarskiego o prawidłowym ciągu kominowym w trzonie kominowym na poziomie parteru. Sądu nie przekonało również twierdzenie, że przebudowa pieca kaflowego na kominek była przebudową parteru budynku, gdyż nastąpiła zmiana systemu grzewczego.

W ponownym postępowaniu należy wyjaśnić wszystkie te kwestie – zalecił WSA. Dopiero wtedy będzie można prawidłowo zakwalifikować wykonane roboty. A w konsekwencji ustalić, czy wymagały one pozwolenia na budowę. Wyrok jest nieprawomocny.

Sygnatura akt: II SA/Kr 1157/18

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA