fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Spółdzielnie mieszkaniowe: przez wadliwy przepis mogą stracić lokale

Fotorzepa, Piotr Wittman
Trybunał Konstytucyjny oceni przepis, który pozbawił członkostwa w spółdzielniach tysiące posiadaczy własnościowych praw i wpędził je w kłopoty.

Wkrótce do TK trafi wniosek rzecznika praw obywatelskich. Przygotował go po analizie skarg spółdzielni mieszkaniowych oraz spółdzielców.

RPO kwestionuje konstytucyjność art. 4 nowelizacji z 20 lipca 2017 r. ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Przepis przewiduje, że członkostwo w spółdzielni ustaje z mocy prawa, jeżeli nie ma się prawa do lokalu w jej zasobie.

Przepis wpędził w niemałe tarapaty tysiące posiadaczy mieszkań własnościowych w blokach stojących na gruntach, do których spółdzielniom nie przysługuje żaden tytuł prawny.

– Z literalnego brzmienia tego przepisu wynika, że spółdzielnia może wykreślić z listy swoich członków osoby, którym przysługuje ekspektatywa prawa własnościowego, przez co tracą też i ją – mówi Jerzy Jankowski, prezes Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP. – To ewidentna wpadka legislacyjna. Spółdzielcy nie są niczemu winni.

A nie jest to jedyna grupa spółdzielców, którym przepis zaszkodził.

Mieszkańcy bloków z przeszło kilkuset spółdzielni mieszkaniowych na wsi nie mogą przejąć na własność infrastruktury niezbędnej do korzystania z lokali, takiej jak: drogi, kotłownie, śmietniki czy place zabaw. Spółdzielnie mieszkaniowe zarządzały budynkami wspólnot mieszkaniowych oraz były właścicielkami infrastruktury niezbędnej do korzystania z lokali w tych budynkach. Mieszkania są natomiast własnością osób fizycznych, które są członkami wspólnot, a do niedawna były także członkami tych spółdzielni.

Tymczasem art. 4 nowelizacji przewiduje, że członkostwo w spółdzielni ustaje z mocy prawa, jeżeli nie ma się prawa do lokalu w jej zasobie. W efekcie spółdzielnie zostały postawione z mocy prawa w stan likwidacji. Nie wiadomo jednak, co dalej z infrastrukturą. Jest przecież niezbędna do korzystania z mieszkań, ale nie ma jak jej przekazać, ponieważ nie mogą jej przejąć wspólnoty mieszkaniowe. Podobny problem powstał na wielu osiedlach domów jednorodzinnych w miastach. Spółdzielnie były właścicielkami tylko infrastruktury, a domy były i są własnością osób fizycznych.

– Naszym zdaniem przepis narusza wolność zrzeszania się oraz zasady ochrony praw nabytych, zaufania obywatela do państwa i prawa – uważa Kamila Dołowska, dyrektor Zespołu Prawa Cywilnego w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich.

Problem z art. 4 nowelizacji miała rozwiązać szybka zmiana przepisów, którą obiecywało Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju. Projekt nigdy jednak nie ujrzał światła dziennego.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA