fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mundurowi

Wyrok WSA w sprawie zaświadczeń od organów wojskowych - co powinno zawierać zaświadczenie z wojska

Fotolia.com
Organy wojskowe wydające zaświadczenia nie powinny się ograniczać do poszukiwań dowodów w archiwach państwowych.

Wnioskodawca, który zwrócił się do organów wojskowych o wydanie zaświadczenia potwierdzającego przymusową służbę w ponadkontyngentowych brygadach Powszechnej Organizacji Służba Polsce, miał tylko jeden dowód: fotografię z 1950 r., podpisaną jako „Pamiątka z brygady".

W 1950 r. Służba Polsce, założona w 1948 r., była jeszcze w rozkwicie, co się ostatecznie zmieniło w 1955 r.

Ta paramilitarna organizacja, do której w 1949 r. należało przymusowo 1,2 mln młodych osób obojga płci, zapewniała państwu bezpłatną siłę roboczą przy jednoczesnym prowadzeniu szeroko zakrojonej indoktrynacji. Młodzież o wrogim nastawieniu do władzy ludowej kierowano do specjalnych brygad tzw. ponadkontyngentowych.

Dokumentacja pozostawiona po tej organizacji okazała się jednak zbyt skąpa, ażeby umożliwić wydanie wnioskodawcy zaświadczenia potwierdzającego, że w 1950 r. pracował przymusowo w brygadzie Służby Polsce.

Zgodnie z ustawą z 1994 r. o świadczeniach pieniężnych mają do nich m.in. prawo żołnierze z poboru w 1949 r., którzy byli wcieleni do ponadkontyngentowych brygad Służby Polsce i przymusowo zatrudniani w kopalniach węgla oraz kamieniołomach. A także przymusowo zatrudniani w latach 1949–1959 w batalionach budowlanych i kamieniołomach. Świadczenie pieniężne i ryczałt energetyczny przyznawane są na podstawie zaświadczenia organu wojskowego, potwierdzającego rodzaj i okres przymusowego zatrudnienia.

Wojskowy komendant uzupełnień odmówił jednak wydania zaświadczenia, a szef Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego w Poznaniu utrzymał to postanowienie w mocy. W żadnym z zasobów archiwalnych nie odnaleziono bowiem dokumentów potwierdzających pełnienie przez wnioskodawcę służby w SP. Nie wskazał on też nikogo, kto mógłby potwierdzić jego służbę w brygadzie, gdyż utracił kontakt z kolegami z tamtego czasu, albo też już nie żyją. Samo załączone zdjęcie nie może zaś zastąpić dokumentów koniecznych do wydania zaświadczenia – uznało wojsko.

Rozpatrując skargę wnioskodawcy na postanowienia organów wojskowych, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu nie dopatrzył się podstaw do zakwestionowania stanowiska organów wojskowych. Mimo to uchylił zaskarżone postanowienie. Wytknął, że oparły się one jedynie na informacjach z archiwów państwowych. Nie zasięgnęły, choć miały taki ustawowy obowiązek, opinii stowarzyszeń zrzeszających byłych żołnierzy górników bądź byłych żołnierzy batalionów budowlanych. Skarżący wskazał bowiem miejsce zgrupowania osób wcielanych do służby, opisał jej warunki oraz konkretny zakład, w którym, jak twierdzi, pracował przymusowo „eksploatowany i wykorzystywany w warunkach niewolniczych". Nie można wykluczyć, stwierdził sąd, że organ wojskowy uzyskałby w ten sposób możliwość skonkretyzowania tych zakładów lub ich następcy prawnego. Trzeba by też sprawdzić, czy skarżący wykonywał przymusową pracę nie w Służbie Polsce, lecz w pokrewnej formacji, czyli w batalionach budowlanych, również podległych wojsku.

sygnatura akt: II SA/Po 1255/17

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA