fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Metale szlachetne

Producenci złota liczą na muzułmańskich inwestorów

Bloomberg
Podaż na rynku złota jest większa niż popyt. Ceny niskie a producenci złota liczą na muzułmanów.

Prawdopodobnie już wkrótce muzułmanie będą mieli dostęp do produktów finansowych opartych na złocie i jednocześnie zgodnych z zasadami islamu. To może spowodować gwałtowny wzrost cen tego kruszcu na całym światowym rynku.

Według Światowej Rady Złota (World Gold Council - WGC), na rynek może trafić wkrótce miliard inwestorów z krajów muzułmańskich.

Organizacja Islamskich Instytucji Finansowych (AAOIFI) z siedzibą w Bahrajnie pracuje nad opracowaniem nowego standardu inwestowania w złoto, który byłby zgodny z prawem normującym życie wyznawców islamu - prawem szariatu. Nowa wykładnia ma zostać ogłoszona pod koniec grudnia tego roku. Jeśli AAOIF da "zielone światło", to wkrótce bogaci muzułmanie mogą sięgnąć po złoto, jako inwestycją kapitału. To - według analityków - oznaczam, że spora część 2000 mld dolarów oszczędności wyznawców islamu może pójść w złoto.

To z kolei będzie oznaczać, że ceny złota wystrzelą.

Tak się stało, gdy w 2011 roku notowania złota osiągnęły historyczne szczyty, m.in. za sprawą masowych zakupów z Chin. W 2009 roku chińskie władze zaczęły zachęcać obywateli do gromadzenia złota. Dziś ten kraj jest największym konsumentem kruszcu na świecie.

Na zakupy mogą ruszyć także arabscy inwestorzy instytucjonalni. Obecnie tylko dwa kraje muzułmańskie – Turcja i Arabia Saudyjska – znajdują się w pierwszej dwudziestce krajów o największych rezerwach złota.

Teraz wyznawcom islamu prawo szariatu zabrania inwestować oszczędności w złoto i inne surowce. Prawo dopuszcza gromadzenie złotych monet, precjozów, biżuterii i sztabek złota, ale nie inwestowanie w instrumenty finansowe oparte na złocie. Szariat uważa takie inwestycje za ryzykowne i podobne do hazardu, który jest zabroniony.

WGC przewiduje, że jeśli dojdzie do zmiany prawa to popyt na złoto mocno wzrośnie. Obecnie jest o na poziomie 4200 ton rocznie, ale w przyszłym roku może wzrosnąć  nawet "o kilkaset ton" rocznie.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA