fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media i internet

Niefortunny komentarz do wywiadu Meghan i Harry’ego kosztował go stanowisko

AFP
Organizacji zrzeszającej brytyjskie media dostało się za negowanie rasizmu w wyspiarskich mediach.

Kierujący najważniejszą organizacją zrzeszającą media w Wielkiej Brytanii Ian Murray zapowiedział rezygnację ze stanowiska prezesa Society of Editors. Murray wyraził nadzieję, że pozwoli to organizacji „odbudować reputację”.

Bezpośrednią przyczyną rezygnacji stało się stanowisko szefa organizacji z początku tygodnia, w którym Murray stwierdził, że zarzuty o bigoterie czy rasizm wobec brytyjskich mediów są „nieprawdziwe”. Stanowisko to było odpowiedzią na słowa księcia Harry’ego, który w słynnym już wywiadzie, mówił o roli, jaką rasizm brytyjskich mediów odgrywał w opisywaniu jego żony Meghan. Harry zasugerował, że rasistowskie teksty brytyjskich tabloidów były jednym z ważniejszych czynników, który wpłynął na decyzję pary o opuszczeniu dworu królewskiego.

Wydane w imieniu brytyjskich mediów stanowisko odrzucające oskarżenia o rasizm sprowokowało licznych dziennikarzy do opublikowania listu, w którym zażądali oni, by Society of Editors zajęło się rasizmem i bigoterią w mediach zamiast udawać, że ich nie ma. Murray, w imieniu mediów, twierdził, że Harry i Meghan „nie przedstawili dowodów” na rasizm. Dziennikarze uważają jednak inaczej.

- My, podpisani niżej kolorowi dziennikarze pracujący brytyjskich mediach, odrzucamy i potępiamy oświadczenie wydane przez Society of Editors zaprzeczające istnieniu rasizmu i bigoterii w brytyjskiej prasie – twierdzą dziennikarze w cytowanym przez CNN liście. – Powszechna odmowa uznania bigoterii brytyjskiej prasy jest śmieszna, wyrządza krzywdę kolorowym dziennikarzom i udowadnia, że przemysł medialny żyje w zaprzeczeniu.

W liście dziennikarze zamieścili liczne dowody na rasizm i bigoterię, łącznie z raportem Komisji Europejskiej z 2016 roku. Wśród dowodów były także nagłówki z brytyjskich mediów, świadczące o rasizmie. Wśród z nich znalazły się tytuły sugerujące, że obecna księżna Sussex pochodzi z Compton, miasta w Kalifornii znanego głównie z licznych gangów.

Stanowisko Society of Editors zaprzeczające rasizmowi w mediach poddane zostało krytyce także przez opiniotwórcze dzienniki „The Guardian” i „Financial Times”, które wprost napisały, że należy podjąć wyzwanie walki z rasizmem, a nie zaprzeczać jego istnieniu w mediach.

Jak zauważa CNN, brytyjskie media pozostają wciąż w większości białe i nie odzwierciedlają obecnie etnicznego obrazu społeczeństwa Wielkiej Brytanii. W 2016 roku, gdy nie-biali stanowili 13 proc. społeczeństwa Zjednoczonego Królestwa, jako nie-biali identyfikowało się zaledwie 6 proc. dziennikarzy w brytyjskich mediach. Jeżeli chodzi czarnych, to stanowili oni 3 proc. społeczeństwa, ale zaledwie 0,2 proc. dziennikarzy. Żadne z 10 największych mediów nie ma czarnego redaktora naczelnego.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA